• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy

[23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy
Wścibska dziennikarka
Granica między fantazją, a rzeczywistością była u mnie zawsze beznadziejnie zamazana.
wiek
sława
I
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Daisy to ładna dziewczyna o rozmarzonych, zielonych oczach. Kiedy na kogoś patrzy, tej osobie może się wydawać, że nagle stała się całym światem dla młodziutkiej dziennikarki. Na tle innych czarownic wyróżnia się gęstymi, kręcącymi się rudo-brązowymi włosami. Chętnie nosi je zaplecione w kucyk. Nie jest ani przesadnie wysoka (mierzy ok. 165 cm wzrostu), ani krzepko zbudowana. Choć lubi ładnie wyglądać, ceni sobie wygodę. Zazwyczaj można ją spotkać albo z aparatem fotograficznym u szyi, albo z notatnikiem i piórem w ręku. Pojawia się na większości istotnych, publicznych uroczystości w Ministerstwie Magii.

Daisy Lockhart
#7
08.05.2023, 20:41  ✶  
Trzecie wspomnienie było już zupełnie świeże. Najwyżej sprzed dwóch lat. To był Marsz Praw Charłaków. Daisy pojawiła się na nim jako korespondentka Proroka Codziennego. Jej kręcące się, puszyste, rudo-brązowe włosy luźno opadały na plecy i wplątywały się w pasek zawieszonego u szyi aparatu fotograficznego. Rozmarzone, ogromne oczy wpatrywały się w tłum ze szczerym zdziwieniem, jakby zaskoczone ilością ludzi, którą widziały. Miała na sobie zwykłe ubranie – dokładnie takie, które nosili mugole, a które miało w sobie tę cudowną właściwość, że było wygodne, ciepłe i nie krępowało jej ruchów. Daisy było nawet trochę za ciepło, więc rozpięła zielony płaszcz i pokazała światu brązowy golf i plakietkę, z akredytacją dziennikarską.
Od czasu do czasu przykładała aparat do oka by zrobić zdjęcia biorącym udział w marszu. Nie fotografowała nikogo szczególnego. Jedno z jej pierwszych prawdziwych zleceń. Chciała pokazać się w redakcji z najlepszej możliwej strony.
- To będzie straszne – wymamrotała stojąca obok Darcy’ego Daisy.
Nagle pokojowy marsz zamienił się w arenę walki. A ona znalazła się w jego epicentrum. Z aparatem przytkniętym do oka pstrykała zdjęcia jak zaklęta. Trwała w jednym miejscu, w jednej pozycji, prawie się nie poruszając. Fotografowała. Dokumentowała ścierające się dwa światy. Kilka razy została popchnięta, ludzie mijali ją w biegu, krzyczeli. Ale ona, nawet w chwili, w której otyły mężczyzna popchnął ją wyjątkowo mocno, aż się zatoczyła, nie przestała robić zdjęć.
I może przez to, że była tak skupiona, tak kompletnie oddana swojej roli, nie dostrzegła nadbiegającego, i przeciskającego się między uciekającymi mężczyzny w kapturze. Czarodzieja, który dla patrzących z boku bliźniaków od razu wyglądał na takiego, który chciał ją zaatakować.
- Jaka ja byłam głupia – wymamrotała pod nosem zimowa Daisy. – Z deszczu wpadłam pod rynnę.
Na całe szczęście dla stojącej jak słup soli dziennikarki, niebezpieczeństwo zauważył inny czarodziej i z głośnym krzykiem ruszył jej na odsiecz. Spacyfikował drętwotą napastnika.
- Wszystko w porządku?!
Daisy z wtedy pobladła przerażona.
- Zabierz mnie stąd – poprosiła szybko. – Ja… ja jestem dziennikarką, ja… - mamrotała.
A potem na jej twarzy pojawiła się wściekłość. Uniosła aparat by zrobić zdjęcie leżącemu na ziemi mężczyźnie. Jej zachowanie rozwścieczyło człowieka, który ją uratował. Jeśli Darcy spotkał kiedyś Trevora Yaxleya to właśnie mógł go rozpoznać.
- Ty chyba jaja sobie robisz. To naprawdę nie jest dobry moment na robienie zdjęć temu nędznemu bękartowi. Sięgnij jeszcze raz po ten aparat i będziesz musiała się z nim pożegnać albo zostawię cię na łasce przerażonego motłochu i tych jebanych szczurów – grzmiał wściekły.
Wspomnienie rozpłynęło się. Znowu stali w ciemnym zaułku. Dziewczynka z zapałkami zniknęła. Daisy wzdrygnęła się.
- Potem mnie okradł. Myślałam nawet, że chyba się zmówił z tym pierwszym, który mnie zaatakował, ale… ale tu widzę że jednak nie – wzruszyła ramionami. – Och, Darcy, teraz musisz myśleć, że jestem nie dość, że bardzo podłą, ale jeszcze bardzo głupią kobietą – wymamrotała.
I za co ją to spotkało? Za to tylko, że zechciała uratować jakąś małą zjawę?
- Chodźmy stąd. Mam dość - zamarudziła.
Dość spacerów. Dość pysznej zimowej herbaty. Dość wszystkiego.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Daisy Lockhart (2017), Darcy Lockhart (1694)




Wiadomości w tym wątku
[23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 16.04.2023, 00:00
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 16.04.2023, 00:19
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 16.04.2023, 01:02
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 16.04.2023, 13:38
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 23.04.2023, 02:47
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 23.04.2023, 12:44
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 08.05.2023, 20:41
RE: [23.12.1971, Ulica Pokątna] Opowiem ci bajkę o samolubnej księżniczce - Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 14.05.2023, 16:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa