09.05.2023, 01:44 ✶
Machnąłeś różdżką, ale kolejny raz już dzisiaj bezskutecznie – magia wciąż nie chciała działać poprawnie i już myślałeś, że kamienna ręka rozgniecie Śmierciożercę jak robaka, kiedy nagle... wybuchła. Istota ryknęła, a jej twarz przybrała dziwaczny wyraz, który sugerował odczuwanie bólu i zdziwienie, ale tym, co spadało na ziemię wokół was, nie były jego wnętrzności, czy krew – to były po prostu kamienie i ziemia, z których został zbudowany. Żywiołak wyglądał bardziej, jakby się tych reakcji próbował nauczyć, jakby testował możliwości swojej mimiki i próbował naśladować to, co odczułby w takiej sytuacji człowiek.
Kilka odłamków wylądowało blisko waszych nóg, kilka odleciało dalej, kilka mimo próby ochronienia Śmierciożercy i tak poleciało w jego kierunku. Największy z nich rozbił kamienną skorupę, która go pokrywała. Mężczyzna nie został uderzony w głowę, ale mimo częściowego wyswobodzenia z pułapki leżał na ziemi, trzymając się za prawy bok. Szczytem jego możliwości było lekkie podniesienie się, tak aby podpierać się na łokciu i kolanach, ale musiało stać mu się coś poważniejszego niż draśnięcie. Żywiołak, marszcząc swoje kamienne brwi, spróbował złapać was ręką, która nie została uszkodzona.
Kilka odłamków wylądowało blisko waszych nóg, kilka odleciało dalej, kilka mimo próby ochronienia Śmierciożercy i tak poleciało w jego kierunku. Największy z nich rozbił kamienną skorupę, która go pokrywała. Mężczyzna nie został uderzony w głowę, ale mimo częściowego wyswobodzenia z pułapki leżał na ziemi, trzymając się za prawy bok. Szczytem jego możliwości było lekkie podniesienie się, tak aby podpierać się na łokciu i kolanach, ale musiało stać mu się coś poważniejszego niż draśnięcie. Żywiołak, marszcząc swoje kamienne brwi, spróbował złapać was ręką, która nie została uszkodzona.