• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy

[Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#10
09.05.2023, 02:25  ✶  
Było coś w tym jej zawodzeniu, co  zmuszało do współczucia. Uczucie  to jednak nie trwało zbyt długo, bo szybko dało się zauważyć, a przynajmniej do takich wniosków dochodził Tim, że  Marta byłą naprawdę, ale to naprawdę dramatyczną osobliwością. Jej zawodzenie szybko zmieniało się w jego głowie w mało przyjemne ujadanie. Zastanawiał się trochę, czy za  życia  też zachowywała się w podobny sposób, bo jeśli tak... to w sumie trochę nie dziwił się, że ktoś postanowił pozbyć się  jej ze swojego życia. Szkoda tylko, że nie przemyślał jak uciążliwym duchem będzie.
Timothy wsunął dłonie w kieszenie spodni mundurka, spoglądając na Notta. To co mówił brzmiało... prawdopodobnie. Nawet dla niego, tym bardziej ze sam nigdy nie brał się za dodatkowe zadania i nawet nie zwracał zbytniej uwagi, kiedy profesorowie je zadawali. Co do zajęć Binnsa konkretnie, cóż... na nich bardzo często ucinał sobie zasłużone drzemki, mając nadzieję, że w ten sposób przeminął one o wiele szybciej. Marta jednak, nie wydawała się aż tak do całego konceptu przekonana, bo nieufne, wciąż rozzłoszczone spojrzenie spłynęło na gryfona.
Tim uniósł delikatnie brwi, słysząc kolejne słowa Notta, z powątpiewaniem  spoglądając na ducha dziewczyny. Nie wydawała się wymarzonym obiektem do przeprowadzania wywiadu, nawet jeśli takiego tylko na niby, mającego odciągnąć ją od robienia tylko większego rabanu. Coś jednak Fletchera zaświerzbiło, że Philip oczekuje w tym momencie jakiegokolwiek wsparcia z ich strony i pociągnięcia tego całego przedstawienia. Przestąpił z nogi na nogę.
- Tak tak, z chęcią to o tobie napiszemy to wypracowanie - rzucił, może trochę sztywno, mając jednak nadzieję, że duch nie dostrzeże tego drobnego potknięcia i zwyczajnie połknie haczyk. Kolejne słowa gryfona spowodowały jednak, że oblizał nerwowo wargi.
- W sumie to nigdy się nad tym nie zastanawiałem... - przyznał ostrożnie, absolutnie nie chcąc myśleć o tym, że pod zamkiem mógł spać smok. Wizja akromantuli też absolutnie mu się nie podobała i domniemana obecność tak wielkich stawonogów gdzieś w okolicy, nie sprawiała że lepiej mu się w nocy spało. Ba, było wręcz odwrotnie. Skoro słabo radził sobie z w miarę potulnymi zwierzątkami na zajęciach, to nawet nie chciał sobie wyobrażać co by było, gdyby spotkał takie przerośnięte pająki.
- Podobno w Durmstrangu są straszne przeciągi i słabo grzeją - rzucił jak gdyby nigdy nic w odpowiedzi na wtrącenie Urquarta. Nie wiedział jak oni, ale on w miarę cenił sobie pewien komfort życia. A fakt, że nie musieli w zimie ubierać się po uszy w futra, wydawał się jednym z tych aspektów życia, których nie chciałby tracić.
Marta zaniosła się płaczem, wyraźnie poruszona swoimi własnymi słowami, czy też wspomnieniami swojego życia. Fletcher patrzył na nią przez chwilę, w końcu jednak zniżając się do przykuca, wyraźnie nie chcąc stać podczas tego całego przedstawienia. Warren pociągnęła nosem z rozpaczą.
- Wszy...wszyscy strasznie mi doku... dokuczali ze w...względu na moje okULARY - zawyła żałośnie, uderzając przy tym w jakieś oszałamiające rejestry. - A najgorsza... najgorsza była Olivia! - oznajmiła wreszcie i ukryła twarz w dłoniach.
Fletcher zakrył tylko usta dłonią, szepcząc pod nią załamane 'ja pierdole'.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (1879), Giovanni Urquart (1331), Philip Nott (2518)




Wiadomości w tym wątku
[Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Giovanni Urquart - 19.03.2023, 20:13
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Philip Nott - 27.03.2023, 18:24
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Giovanni Urquart - 28.03.2023, 18:34
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Baba Jaga - 28.03.2023, 23:04
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Philip Nott - 02.04.2023, 21:24
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Baba Jaga - 05.04.2023, 13:51
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Baba Jaga - 09.04.2023, 00:15
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Philip Nott - 16.04.2023, 21:20
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Giovanni Urquart - 17.04.2023, 21:13
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Baba Jaga - 09.05.2023, 02:25
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Philip Nott - 14.05.2023, 23:28
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Giovanni Urquart - 15.05.2023, 18:29
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Baba Jaga - 05.07.2023, 02:29
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Philip Nott - 02.08.2023, 03:06
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Giovanni Urquart - 12.08.2023, 16:08
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Baba Jaga - 05.10.2023, 02:09
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Philip Nott - 07.10.2023, 15:32
RE: [Grudzień, 1954] Skocz na kibelek a klapa się otworzy - przez Giovanni Urquart - 07.10.2023, 16:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa