• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
« Wstecz 1 2
[29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem"

[29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem"
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#12
11.05.2023, 14:18  ✶  

Żenującym nigdy by go nie określiła. W końcu lubiła słuchać ludzi, a Sauriel był osobą, która wtedy bardzo dużo jej mówiła. I chyba tylko to zapamiętała, że po prostu mówił. Nie pamiętała wiele i chyba to było dobre. Tak powinno być. To były jego myśli, które mówił do kota, a nie do człowieka. Człowiek nie powinien ich pamiętać. Ona dla niego była obca, a on niestety taki nie był. W pewnym okresie określała go w swoich kocich myślach jako przyjaciela. Wiedziała, że było to głupie i nigdy się przed nim nie przyzna do takiej absurdalnej myśli. Teraz dorosła, stała się mądrzejsza o wiele lat doświadczeń, więc określała siebie jako oszustkę, a jego jako ofiarę tego oszustwa.

Jego pytanie sprawiło, że na jej twarzy wymalowało się zaskoczenie. Czy była poetką? To było nawet zabawne, ponieważ nie była. Dużo czytała, dużo słów poznała i po prostu była miłośniczką dobrego słowa, dobrej wypowiedzi, szczerej i pełnej ładnych słów.

— Nie, nie jestem. – uśmiechnęła się delikatnie, a gdy uśmiechała się było widać to również w jej oczach. Zwykle starała się być opanowana, ale dzisiejsze spotkanie było inne. Pierwszy raz mogła mu odpowiadać i jej myśli jeszcze nie były nakierowane na te tory.

Uniosła brew ku górze, gdy nazwał ją dziewczynką, pokręciła głową i zmrużyła ocz uważnie go obserwując. Wydawał się być momentami zabawny, a czasami sprawiał, że wchodziła w stan zakłopotania. Nikt nigdy nie wywoływał u niej kilku stanów emocjonalnych podczas jednego spotkania. Sauriel potrafił grać na ludziach i sprawiać, że nie wiedzieli jak mają się zachować. Ona o tym zapomniała, albo nigdy tego nie doświadczyła.

— Dziewczynka? – powtórzyła i podniosła się powoli. – Ta dziewczynka pójdzie zamówić kolejny alkohol. Czego się napijesz… chłopczyku? – czy poczuła się urażona, zakłopotana? Nie, nie było takiej opcji, przynajmniej nie chciała tego mu okazać. Ciężko było sprawić, aby Avelina wzięła takie słowa do siebie. Jasne, nie chciała, aby ludzie źle o niej myśleli, ale jeśli spotkała osobę, która dobrze posługiwała się językiem i wyzwalała w niej chęć rywalizacji czuła, że żyła. Nie była też taką szarą myszką na jaką się malowała. Robiła to po to, aby ludzie nie chcieli jej zapraszać na wypady, ponieważ wolała spędzać czas z książką i kociołkiem do warzenia eliksirów. Wśród ludzi musiała myśleć nad każdym krokiem, nad zachowaniem, a nie lubiła tego robić. Skinęła jeszcze głową na jego słowa, że nic nie będzie robić z tym, że go podsłuchiwała i chyba czuła jak kamień odciąża jej serce. Oboje wiedzieli o sobie rzeczy, o których niewielka część ludzi wiedziała. Avelina nie chwaliła się przed innymi, że nauczyła się animagii, a Sauriel nie rzucał swoich myśli na wiatr wpuszczając je w uszy innych ludzi.

Gdy uzyskała odpowiedź o alkoholu podeszła znowu do baru i zamówiła odpowiedni trunek. Dla siebie również. Musiała nabrać trochę odwagi, a przez słabą głowę do takich rzeczy czuła jak jej umysł już robił się dziwnie ciężki. Miała jednak na tyle dużo rozsądku, aby przestać w odpowiednim momencie, więc nikt nie powinien obawiać się, że przesadzi. Wróciła do stolika i usiadła znowu na swoim miejscu.

— Nie wiem czy była to odwaga. – wyznała w końcu z delikatnym uśmiechem i cichym westchnięciem. – Nigdy nie lubiłam integrować się z ludźmi. Samotność dawała mi stabilność i kontrolę. W momencie, gdy cię poznałam ta kontrola została zachwiana, ponieważ czułam durną odpowiedzialność. – napiła się znowu sporego łyka whisky. Nie zamierzała mieszać alkoholu. – Decydowanie w takich sprawach jest czasami trudne i w sumie nie zamierzałam wysyłać tego listu. Zawsze pisałam listy, ponieważ to był mój rodzaj pamiętnika. Wszystkie słowa tego typu wrzucałam do pudełka i tam je trzymałam, a ten jeden wysłałam do ciebie. Był to jedyny list zaadresowany do człowieka. – mówiąc to patrzyła w blat stołu. – Może stąd masz wrażenie, że mówię jak poetka, ponieważ ja bardzo dużo używam słów, ale nigdy nie do ludzi. Chyba jesteś jedyną osobą, której tak dużo powiedziałam. Przy której tak dużo mówię. – wzruszyła ramieniem. – Co się u ciebie zmieniło od tamtego czasu? Jeśli oczywiście chcesz mi teraz cokolwiek powiedzieć. – nie rozumiała dlaczego nagle zaczęła tak dużo mówić. Było to dziwne. Nie lubiła być określana odważną, bo nie była odważna. Wszystko w jej życiu to totalny przypadek. – Jestem też dobra w milczeniu. Chyba nawet to lepiej mi wychodzi niż mówienie. – nie patrzyła na niego. Jej wzrok został skierowany na szklankę alkoholu, którą miała zamiar dzisiaj opróżnić już za kilka minut, a potem zamówić trzecią prawdopodobnie ostatnią, która sprawi, że jej umysł zrobi się dziwnie lekki i otumaniony.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (3161), Sauriel Rookwood (3972)




Wiadomości w tym wątku
[29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 11.04.2023, 22:16
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Avelina Paxton - 17.04.2023, 19:52
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 18.04.2023, 19:37
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Avelina Paxton - 22.04.2023, 00:14
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 29.04.2023, 22:45
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Avelina Paxton - 01.05.2023, 21:33
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 01.05.2023, 21:54
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Avelina Paxton - 02.05.2023, 00:43
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 03.05.2023, 17:29
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Avelina Paxton - 07.05.2023, 00:20
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 09.05.2023, 16:43
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Avelina Paxton - 11.05.2023, 14:18
RE: [29 kwiecień] "Bruderszaft z kotem" - przez Sauriel Rookwood - 17.05.2023, 12:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa