• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora

[ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora
Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#24
27.05.2023, 14:16  ✶  

Pokiwał głową w niedowierzania. Nadal nie pojmował jak ze wszystkich możliwych porównań akurat wybrała siebie i to jako jego żonę. Nie skomentował tego mimo wielkiej chęci, dając Pandorze za wygraną, ponieważ widział, że ten temat zaczął ją lekko męczyć lub przynajmniej sprawiała takie wrażenie w jego oczach. Za pewne gdyby nie sprawiła mu tego komplementu, sugerując, że wygląda dobrze, to drążyłby ją dalej niczym woda w skale.

Mimowolnie uniósł kąciki ust do góry, próbując się nie roześmiać w niebogłosy - A zerknąłem tylko i akurat trafiło się, że to był idealny moment - odparł, broniąc się przed atakiem. Teraz przemawiał przez niego niedźwiedź, który nie dopuszczał zbyt dużo do siebie, a tym bardziej za tą całą otoczkę z masy i mięśni - No cóż. Tylko jak mnie będziesz nawiedzać to proszę w godzinach porannych. W nocy preferuje się wyspać - odpowiedział, dając jej poradę odnośnie ewentualnych duchowych odwiedzin po jej śmierci. Tylko tego mu brakowało w życiu aby jakiś Turecki duch - w dodatku powiązany z chaosem - uprzykrzał mu pracę w kuźni.

Zastanawiał się przez chwilę czy odpowiedzieć jej przecząco czy pozytywnie. To była bardzo ważna decyzja. Kiedy był już gotowy aby zaspokoić jej ciekawość, nastąpiło coś czego w życiu by się nie spodziewał - Pandora wbiła swoje kły w jego szyję. Wyprostował precy w mgnieniu oka, a głowę odchylił na bok jakby próbował uniknąć. Serce zabiło mu kilkunastokrotnie razy szybciej, a w myślach powróciły tragiczne wspomnienia. Niczym jak przez mgłę widział ponownie jak tamten wilkołak gryzie go w pełnię w szyję. Spokojnie... To tylko wizja... Dodał sobie otuchy, a następnie wziął dwa głębsze wdechy. Na całe szczęście miał mokrą twarz od wody, bo inaczej Pandora byłaby w stanie zauważyć krople potu, które zaczęły spływać w dół - Nie wiem... - rzucił niepewnym głosem, nadal będąc pod lekkim wpływem traumy. Nie trwało to jednak długo, ponieważ po kilku mrugnięciach, wszystko powróciło do normy, a nawet nie wszystko, co po prostu Hjalmar.

To oczywiście była odpowiedzialność, a raczej próba wytłumaczenia Nordgersim przez samym sobą jak i Prewettówną, skąd wynika jego negatywna postawa w kierunku koni - Czy mało? - zapytał, pukając się po brodzie, jakby co najmniej prowadził w tym momencie działania matematyczne - Średnio co półtorej minuty - podał odpowiedź, która nie miała się nijak do prawdy, ponieważ to by musiało świadczyć, że chce albo chciał ją zabić dosłownie co chwilę. Te 90 sekund, które jej przedstawił były całkowicie losową wartością, która miała jej jednak uświadomić, że kiedyś rzeczywiście miał duże zapędy aby pozbawić jej życia. Pytanie tylko czy to się zmieniło wraz z biegiem czasu?

- Nie jesteś? - skręcił głowę, unosząc pytająco brwi. Coś tutaj było na rzeczy, więc Hjalmar postanowił troszkę podrążyć - Nawet tyle? Ociupinke? - zapytał, pokazując między swoimi dwoma palcami małą odległość jako wizualizację swoich słów - No dobrze. To przejdziemy na złotko w takim razie... Ale wtedy to już raczej nici z jakichkolwiek wizyt na Islandii... W końcu damie nie wypada, czyż nie, Panno Prewett? - uśmiechnął się zawadiacko, jadąc po całkowitej bandzie. Kleszcze były tragiczne  i nie było z nich chyba żadnego pożytku. Z drugiej strony sama się do niego przyczepiała jak ten pasożyt, więc stąd to określenie. No i jeszcze wbiła swoje zębiska w jego szyję - dokładnie tak jak ten kleszcz o którego tak się burzyła - A tam od razu, że zabić. W życiu bym Cię nie chciał zabić... Tylko tamtego gościa co najwyżej - odparł, zdając sobie w trakcie wypowiedzi, że powiedział być może za dużo. Kontynuował ją jednak, starając się wyglądać naturalnie, a jedynie lekko zmrużył oczy na swoją gafę.

- Aby Cię porwać ze szpitala dla okupu - odpowiedział szybko i na temat, jakby miał w swojej głowie jakiś chytry plan. Co prawda, wymyślił to przed momentem, na poczekaniu ale zabrzmiał całkowicie poważnie w swoich słowach - Czy ja wiem? Jak nie lubisz jakiegoś trunku to nie będziesz go pić na siłę. Nawet jeżeli towarzystwo do tego jest świetne - przedstawił swój punkt widzenia. Nordgersim miał wrażenie, że nagle zaczęła marudzić na wódkę, a jakoś była pierwszą chętną do picia tego alkoholu podczas ich małej wyprawy na fiordy i drzewa.

Aż mu się cisnęło na usta 'jajco'. Powstrzymał się jednak przed taką prostscką odzywką, chcąc bardziej elokwentnie to ująć - A nic. Pytam czy wygodnie po prostu. Zawsze można by plecak podłożyć czy coś - powiedział spokojny głosem. W gruncie rzeczy nie przeszkadzało mu to, zwłaszcza że jej głową nic nie ważyła - zupełnie jak cała Pandora w wodzie - To nie jest trochę samolubne o gwiazdach, że mają spełnić tylko jedne życzenie? Zawsze mogę odwrócić wzrok albo spojrzeć pod innym kątem, wtedy też nie będę wiedział, że też ją widzisz - dodał, przedstawiając swego rodzaju sztuczkę na oszukanie wizji Prewettówny. W życiu trzeba było skombinować i to właśnie robił Hjalmar w tym momencie. Dużo bardziej wolał się podzielić tym życzeniem czy nawet oddać je, ponieważ nie do końca był jeszcze pewien o co mógłby poprosić. Chociaż może coś mu właśnie przyszło do głowy?

Oczywiście, że mu humor dopisywał. Jak mu miał nie dopisywać po tak dobrym żarciku? O nie, nie. Nie taka była umowa Kiedy dziewczyna wskazała na koszyk od razu uniósł brwi do góry w lekkiej dezaprobacie. Ich umowa działała w końcu inaczej.

Wysłuchał pierwszej części odpowiedzi ale nie miał zamiaru zostawić jej bez komentarza - Trochę pewnie tak - przyznał. Nigdy przecież nie brał ślubu, więc skąd miał mieć taką wiedzę? Na pewno nie mógł oprzeć jej na swojej autopsji, a jedynie na spostrzeżeniach, które gdzieś w swoim życiu dokonał - Albo decydujesz się z braku wyboru czy możliwości ucieczki - dodał od siebie, ponieważ uznał, że wizja Pandory była zbyt nasączona romantyzmem i tym samym pozbawiona realizmu. Czyli prowadzisz małą wojnę z własną matką... Dopiero jej gest, a raczej ruch dłonią po torsie, wybudził go z tej chwilowej zadumy nad jej punktem widzenia. Nie zareagował w sumie w żaden sposób, a podążył jedynie wzrokiem w mieście gdzie wyczuł jakiś dotyk.

Kiedy powróciła do swojej poprzedniej pozycji, chciał sięgnąć do jej plecaka po pergamin, jednak został złapany w swoją własną pułapkę niczym zajączek w lesie. Pokiwał tylko przecząco głową, wziął głęboki oddech, a następnie spojrzał się na morze, szukając jakiejś inspiracji dla swoich słów - Nie wiem. Ciężko mi powiedzieć, chociaż za razem łatwo. Najpewniej dlatego, że nie spotkałem nikogo... - zaczął mówić ale musiał przemyśleć dalszą część wypowiedzi. No właśnie Hjalmar, kogo nie spotkałeś? Zaczął przejeżdżać po swojej brodzie aby przyspieszyć proces myślowy - Odpowiedniego? Powiedzmy, że to będzie to określenie, którego poszukiwałem - dokończył. Nie było to może zbyt wylewne w porównaniu z odpowiedzią Prewettówny. Jednak czy można było się spodziewać czegoś innego? Sam Nordgersim nie do końca chyba wiedział czemu tak jest, że nadal jest kawalerem. Może bał się odrzucenia? Może bał się przedstawić swoje 'drugie ja' kiedy się do kogoś bardziej zbliży? A może po prostu bał się tego całego małżeństwa i odpowiedzialności jaką trzeba wziąć na swoje barki?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (16686), Pandora Prewett (22717)




Wiadomości w tym wątku
[ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 15.05.2023, 23:11
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 16.05.2023, 18:54
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 16.05.2023, 22:36
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 17.05.2023, 00:43
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 17.05.2023, 17:43
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 17.05.2023, 23:16
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 18.05.2023, 22:03
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 19.05.2023, 21:55
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 19.05.2023, 23:28
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 20.05.2023, 20:23
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 20.05.2023, 21:49
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 21.05.2023, 23:23
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 22.05.2023, 17:22
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 22.05.2023, 20:41
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 22.05.2023, 22:01
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 23.05.2023, 00:10
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 23.05.2023, 19:37
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 23.05.2023, 23:05
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 24.05.2023, 00:29
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 24.05.2023, 21:18
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 25.05.2023, 22:36
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 25.05.2023, 23:17
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 27.05.2023, 13:17
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 27.05.2023, 14:16
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 27.05.2023, 16:02
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 27.05.2023, 21:22
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 27.05.2023, 23:47
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 28.05.2023, 09:37
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 28.05.2023, 22:47
RE: [ 23 - 24 Września 1969, Turcja] Spadająca Gwiazda | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 29.05.2023, 17:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa