• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander

[23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander
Diva
I felt my heart crack -
slowly like a pomegranate,
spilling its seeds.
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Muzyk; kompozytor, pianista
Burza czarno-srebrnych loków, blade lico, gwiazdozbiory piegów. Oleander jest młodym mężczyzną o 183 centymetrach wzrostu i nienagannej posturze. Jego oczy zmieniają kolor w zależności od nastroju, dnia, pogody, miesiąca - lawiruje pomiędzy odcieniami z pomocą metamorfomagii. Dłonie ma smukłe, palce długie. Nosi biżuterię i kolczyki, ale zazwyczaj tylko wieczorami bądź na występy. Gustuje w perłach, złocie i szafirach. Na pierwszy rzut oka uśmiechnięty, pełny życia i pasji młody człowiek, który nie stroni od tłumów i rozgłosu.

Oleander Crouch
#6
28.05.2023, 05:37  ✶  
To nie było takie proste jak się jej wydawało. Rhiannon nie można było odmówić kokieterii i uroku, płynącego nie tylko z jej osobowości, ale też z melodyjnego głosu, w którego nuty uwielbiał się wsłuchiwać. Aczkolwiek, tak jak akordy brzmienia jej słów były przyjemne dla uszu, tak wznoszone z brakiem umiejętności, mające mydlić oczy, słodkie kłamstwa już nie. Pragnął, aby chciała tutaj z nim być, aby do niego lgnęła. Jeszcze nie był pewien w jaki sposób mógłby to osiągnąć, ale uważał, że ma czas - prędzej czy później to rozpracuje.
– Bezużyteczne? – zamrugał, zdziwiony, chociaż w gruncie rzeczy niezbyt go obchodziło jakie blondynka ma o sobie mniemanie. Lekcje były z początku pomocne, ale później spotykali się tylko po to, aby móc zetknąć się ciepłymi czołami, przesunąć opuszkami palców po nagiej skórze, odsłonić materiał koszuli. W dodatku rodzice Oleandra za to płacili; nigdy się tym nie przejmował, prawdopodobnie przychodziłby do niej nawet gdyby tego nie robili. Ale czy ona by przy nim została? Prawdopodobnie nie. Gorzki smak zawodu, który płynął z tej myśli ułożył mu się na języku, więc z wdzięcznością przyjął butelkę szampana, którą kelner usadowił w lodzie, jak tylko nalał musującego trunku do dwóch kieliszków.
– Nie są bezużyteczne, powinnaś zacząć doceniać, to co wartościowe – miał tutaj oczywiście na myśli też siebie. Uniósł szkło do góry, patrząc jej w oczy przy toaście – Za twoje nauczanie – podsumował pochlebiająco.
Wypił całą zawartość kieliszka w dwóch łykach, taka mała ilość szampana nie było dla niego wyzwaniem. Oparł się na krześle, acz nie odwrócił od niej spojrzenia. Dzisiejszego dnia jego oczy były mocno zielone, zupełnie jak większość razy, gdy prowadziła mu zajęcia. Dopiero podczas przyjemniejszych czynności, gdy mogli poczuć swoją bliskość, ich kolor zmieniał się pod naporem przyjemnego impulsu w ciemny brąz. Oleander opanował swoją metamorfomagię dobrze, aczkolwiek nie nad każdą emocją mógł panować, zwłaszcza tymi pozytywnymi, które wręcz wybuchały w jego wnętrzu. To dlatego tak się za nimi uganiał, próbował wypełnić cały swój żywot fajerwerkami satysfakcji, bo uzależnienia były jego pięta achillesową; przesadzał z alkoholem, seksem, używkami, spaniem, adrenaliną kiedy tylko było to możliwe.
– Wiesz, że jak się nie patrzy w oczy podczas toastu to skasujesz się na siedem lat bez seksu? – zaśmiał się gardłowo. Wygiął kącik ust w zadowolonym grymasie, kontynuując – Powiedzieli mi to taki skrzypek z Drezna, spotkaliśmy się na konkursie w 1970, w Wiedniu. Za każdym razem o tym myślę, gdy unoszę kieliszek, zabawne, ze takie małe rzeczy zostają nam w głowie – wtrącił tą anegdotę, bo chciał zobaczyć jak się zachowa, czy odrobinę ją ten sprośny żart rozluźni? Watpił w to. Ale jeżeli nie mógł uzyskać upragnionego efektu to zawsze dobrze było popatrzeć jak spięte ciało próbuje usadowić się wydoniej na restauracyjnym krześle.
Machnął ręką, jakby to, co powiedział było mało istotne i wziąwszy butelkę szampana, dolał sobie kolejną porcję. Jeżeli Pettigrew wypiła coś więcej ze swojego kieliszka, to również go uzupełnił.
– Żyć to poważne słowo. Na razie odnawiam kontakty i sprawdzam wody, ale tak, to chyba jedyna rzecz, którą faktycznie chciałbym robić. Lubię występować, tworzyć, muzyka jest jak język obcy, którego się uczymy, aby zakomunikować swój faktyczny stan, to co mamy w głowie, to, czego nie możemy wyrazić w żadnej innej mowie, bo brak jej wyrazu, polotu. Słowa są płaskie w porównaniu do dźwięku – zawsze rozmawiali o muzyce, więc zdecydował wejść głębiej w ten temat, aby oczarować ją chociaż wygłaszanymi sentencjami, ich poetyckością, być może głębokością. Chciał odblokować strumień myśli na ten temat, który wiedział, że posiadała. Rozumieli się bez słów siedząc przy fortepianie, stykając się udami.
– Może nie tyle wiem, co wydaje się być bliżej tego, niż byłem, gdy ojciec załatwił mi stać w Wizengamocie. To nie była moja wymarzona przyszłość, a jego, matka to rozumie – obdarzył ją krótką, acz prawdziwą wersją historii, bo nie widział powodu, aby ukrywać cokolwiek w tym temacie, zwłaszcza, że jego odejście ze stażu było mocno nagłośnione w prasie. Chciał zobaczyć czy w ogóle o nim wspomni, czy będzie mógł dostrzec w jej spojrzeniu czy twarzy cień wspomnienia, które zaimplikuje że patrzyła na jego imię i nazwisko w charakterystycznej czcionce druku prasowym.
Przymrużył delikatnie oczy, zasłaniając ich zieleń długimi rzęsami.
– A gdzie byłabyś teraz, jeżeli miałabyś być dla siebie, a nie dla mnie? – patrzył jej prosto w oczy, chociaż jego spojrzenie wydawało się łapać całość jej osoby.


“Why can't I try on different lives, like dresses, to see which one fits best?”
♦♦♦
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (3762), Oleander Crouch (3520)




Wiadomości w tym wątku
[23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Bard Beedle - 27.05.2023, 23:48
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Oleander Crouch - 27.05.2023, 23:51
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Bard Beedle - 27.05.2023, 23:54
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Oleander Crouch - 27.05.2023, 23:57
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Bard Beedle - 27.05.2023, 23:59
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Oleander Crouch - 28.05.2023, 05:37
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Bard Beedle - 28.05.2023, 07:27
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Oleander Crouch - 31.05.2023, 03:03
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Bard Beedle - 01.06.2023, 21:24
RE: [23.03.1972] Proszę dopisać do rachunku| Rhiannon & Oleander - przez Oleander Crouch - 05.08.2025, 00:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa