Siedzący w fotelu w pobliżu kominka Chester również lekko zakołysał trzymaną w dłoni pękatą szklanką z odmierzoną ilością trunku. Wbrew pozorom nie był zaskoczony tym, że Robert zasłyszał te wszystkie wieści dotyczące tego człowieka. Mulciber z pewnością utrzymywał kontakt z pozostałymi pracownikami departamentu Ministerstwa Magii, w którym uprzednio pracował. Nie wszyscy oni porzucili pracę w tej instytucji gdy ta szlama objęła najważniejsze stanowisko w całym świecie czarodziejów. Dawało to mugolakowi możliwość reprezentowania wszystkich czarodziejów czystej krwi na arenie międzynarodowej. Co za potwarz.
— Twoje bycie poinformowanym nie zaskoczyło mnie. Słusznie założyłem, że nadal utrzymujesz kontakt ze znajomymi z poprzedniej pracy. Zapewne wiesz, co o tym sądzę. Też nie chciałem pracować w Ministerstwie, na którego czele zasiada szlamowaty urzędnik... jednak wybrałem karierę. Spotkałem się jednak z opinią, że zablokował on kilka awansów czystokrwistych czarodziejów na rzecz zaprzyjaźnionych szlam. Powinniście byli wytrzymać dla utrzymania kariery i nie odchodzić z roboty, zaprzepaszczając to, co już osiągnęliście. Liczę, że wrócisz na dawne stanowisko. A co do jego odejścia, to niektórzy twierdzą, że to będzie jeszcze w tym roku, z końcem tego miesiąca albo wraz początkiem nowego roku. Oby jego następca okazał się czystej krwi i bardziej dbał o interesy konserwatywnych rodzin — Przyznał, zaraz potem unosząc do ust szklanicę, z której pociągnął łyk alkoholu. Gdy ją opuścił, postanowił kontynuować. Nadszedł czas, aby to powiedział. Zawsze mówił to, co myślał i nie zwracał uwagi na to, co sobie inni pomyślą i czy poczują się urażeni. Robert nie należał grona tego typu ludzi.
Nie miał najlepszego zdania o Leachu jako urzędniku i nawet szczególnie nie zdziwiłoby go to, gdyby naprawdę blokował możliwość awansowania konserwatywnym czarodziejom czystej krwi, obsadzając sobie podobnych. W końcu nie był jednym z nich. Jeśli tamci spekulanci mieli rację to nie powinni długo czekać na nadejście tego upragnionego przez nich momentu ustąpienia tego człowieka.
— Cóż... nie. Taką wiedzę posiadają uzdrowiciele z otoczenia szlamowatego Ministra i ludzie z jego otoczenia — Odparł z przekąsem. Gdyby udało mu się dotrzeć do tego typu informacji to mógłby wykorzystać je na ich korzyść. Nie mówiąc o tym, że może stworzyłoby to sposobność do zabicia tego mugolaka. Niewykluczone, że z czasem uzdrowiciel zdołają go wyleczyć. Śmierć jest ostateczna.