- To idealnie się składa, bo ja umiem szybko tłumaczyć. - Odparł z uśmiechem na ustach. Czuł, że może z tego wyniknąć coś dobrego, pozytywne myśli go pochłonęły. Dawno nie miał takiego dobrego dnia, zapowiadało się w końcu, że poznał towarzysza z którym mógł wiele zdziałać.
- Taki jest plan, żeby były szybsze. Statki dosyć mocno się wleką, a takie wrotki, może i byłyby odpowiedniejsze do krótkich dystansów, ale przecież niektórzy mają i takie potrzeby. Myślę, że jeszcze pojawi się na nie zapotrzebowanie. - Widać było, że Samuel faktycznie nastawił się na sukces. Uważał, że wodne wrotki były naprawdę świetnym wynalazkiem, tylko musiał dokończyć nad nimi pracę, ale był już bliżej niż dalej. Wymagały jedynie kilku poprawek i ulepszeń.
- Tak, od dziecka siedzę w zaklęciach związanych z translokacją, spory wpływ na to miał mój ojciec. - Nie mógł temu zaprzeczyć. Może nie był idealnym rodzicem, jednak dzięki niemu miał jakąś pasję, wiedział, co chce robić w przyszłości i w jakiej dziedzinie się rozwijać.
- Znam, mam pewnego bliskiego znajomego mugola, który nauczył mnie prowadzić samochód, również czasem pożycza swój sprzęt, chociaż chciałbym dorobić się swojego własnego, żeby korzystać z niego zawsze kiedy mam ochotę. - Czuł się pewnie za kierownicą i chciałby częściej korzystać z tego mugolskiego wynalazku.