Jej oczy jeszcze bardziej się rozświetliły, jej usta wygięły się w szerokim uśmiechu, gdy Gio poprosił ją o pomoc w nauce teleportacji. Zaklaskała uradowana w dłonie, a jej całe ciało wręcz poruszyło się lekko na krześle.
— Z wielką przyjemnością mój drogi! – odpowiedziała.
Lubiła uczyć innych, lubiła też spędzać z nim czas, a nauczenie go przydatnej zdolności było dla niej priorytetem. Przynajmniej będzie miała jakieś poważne zajęcie podczas swojego pobytu tutaj i przede wszystkim będzie mogła mu się odwdzięczyć za gościnę w jakiś pożyteczny sposób.
— Kiedy będziesz chciał zacząć? Mam nadzieję, że mi się znowu nie rozszczepisz. – podrapała w tył głowy z lekkim zakłopotaniem. Nie chciała, aby stała mu się krzywda. W końcu był dla niej ważny, ale wiedziała, że w Mungo jest sporo uzdolnionych uzdrowicieli, więc nie musieli się o nic obawiać.