07.06.2023, 18:49 ✶
Zabrali się razem ze śmierciożercą w stronę ognisk, w stronę sylwetek ich współpracowników z ministerstwa. Im bliżej jednak ognia się znajdowali, tym dziwniejsze uczucie ogarniało Atreusa. Ogniste języki zdawały się wpychać w niego emocje. Emocje, których raczej nie powinien teraz odczuwać. Roztańczone ogniki snuły swoje historie, zwyłajac wir wizji, mieszających ze sobą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Widział swoje życie - od maleńkiego, po dorosłego mężczyznę, który stał teraz nieco zbyt długo, wpatrując się w ogniska, aż wreszcie coś w nim pękło - chyba w momencie gdy zauważył jak reszta wyciąga z tego ognia ciała Bictorii, Patricka i Mavelle. Cóż... teraz przynajmniej wiedział dlaczego mu nie odpowiadała.
Odciagnał śmierciożercę od ognisk razem z Brenną, w ciszy przyjmując fakt, ze postanowiła spoić go eliksirem. Czy było coś, na co nie była przygotowana? A może raczej powinien zapytać, co jeszcze tak naprawdę wiedziala o przebiegu dzisiejszego dnia? Widział, że gdzieś biegnie, ale on sam został z Erikiem i Danniele, koncentrując swoją uwagę na czymś innym.
- Portale, wciąż są aktywne? - zapytał Erika, zakładając, że ten wiedział co miał na myśli. Że dostał wiadomość Bones. Albo że wiedział wszystko na temat tego sabatu, tak jak wydawała się wiedzieć Brenna. Mimo wszystko, niekoniecznie czekając na odpowiedź, odwrócił się w stronę płonących ognisk. Jeśli Mavelle i reszta mogli przez nie gdzieś wejść, to równie dobrze coś mogło z nich wyjść, a przynajmniej tak zakładał. Ich wcześniej leżące w ogniu ciała wyglądały trochę, jakby ogniska wypluły je z powrotem, ale...
Atreus machnął różdżką, próbując rzucić na siebie zaklęcie, które uchroniłoby go przed płomieniami, przez moment jeszcze wahając się i w końcu wchodząc w ognisko, by sprawdzić czy za czymkolwiek nie pognali wcześniej Patrick, Mavelle i Victoria, nie wyjdzie tutaj zaraz na nich.
rzucam dwa razy na rozproszenie, żeby mnie ogień nie zjadł jak w niego wejdę
Odciagnał śmierciożercę od ognisk razem z Brenną, w ciszy przyjmując fakt, ze postanowiła spoić go eliksirem. Czy było coś, na co nie była przygotowana? A może raczej powinien zapytać, co jeszcze tak naprawdę wiedziala o przebiegu dzisiejszego dnia? Widział, że gdzieś biegnie, ale on sam został z Erikiem i Danniele, koncentrując swoją uwagę na czymś innym.
- Portale, wciąż są aktywne? - zapytał Erika, zakładając, że ten wiedział co miał na myśli. Że dostał wiadomość Bones. Albo że wiedział wszystko na temat tego sabatu, tak jak wydawała się wiedzieć Brenna. Mimo wszystko, niekoniecznie czekając na odpowiedź, odwrócił się w stronę płonących ognisk. Jeśli Mavelle i reszta mogli przez nie gdzieś wejść, to równie dobrze coś mogło z nich wyjść, a przynajmniej tak zakładał. Ich wcześniej leżące w ogniu ciała wyglądały trochę, jakby ogniska wypluły je z powrotem, ale...
Atreus machnął różdżką, próbując rzucić na siebie zaklęcie, które uchroniłoby go przed płomieniami, przez moment jeszcze wahając się i w końcu wchodząc w ognisko, by sprawdzić czy za czymkolwiek nie pognali wcześniej Patrick, Mavelle i Victoria, nie wyjdzie tutaj zaraz na nich.
rzucam dwa razy na rozproszenie, żeby mnie ogień nie zjadł jak w niego wejdę
Rzut Z 1d100 - 14
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 89
Sukces!
Sukces!