06.06.2023, 23:58 ✶
Orion nie mógł znać dzieciństwa mężczyzny, ale czuł, że pomimo różnicy wieku mają dużo wspólnego. Chłopiec ma przyjacielskie usposobienie, ale to nie znaczy że spoufala się z każdym. Nie dzieli się swoimi przemyśleniami z dorosłymi, którzy patrzą na niego z góry. W tym przypadku czuł się swobodnie, ponieważ Samuel rozmawiał z nim jak równy z równym. Mógł co prawda urabiać chłopca, aby zdobyć jego zaufanie i później zrobić mu krzywdę, ale dopóki nie zapraszał go do oglądania kotków w piwnicy, Orion nie odczuwał zagrożenia.
-Nie czytam ulotek, ale umiem czytać!- pochwalił się. Ulotki były dla niego zbyt skomplikowane, w dodatku napisane małym drukiem. Orion nauczył się czytać 4 lata temu i do tamtego czasu chętnie sięga po lektury, jednak są to książki dla dzieci, bez skomplikowanego słownictwa.
-Chciałbym, są rzeczy które chce zrobić, tak aby nikt nie zauważył. Ale nie mogę więcej powiedzieć, to tajemnica. - Młody Fletcher nie zamierzał wyjawiać swojego planu podboju świata czarodziejskiego dopiero co poznanemu mężczyźnie. Jeszcze by stwierdził, że ambicje chłopca są niepokojące i trzeba zgasić ten płomień, nim przerodzi się w pożar.
-Przed chwilą trzęsły mi sie uszy, trwało to może minutę i łaskotało, a tak to nuda, same owocowe smaki. Ale może Ci się poszczęści i trafisz na smak wymiocin, albo zgniłych jajek- Powiedział, uśmiechając się beztrosko. Orionek nie jadł tych fasolek dla słodkich smaków. Uwielbiał ten mały przypływ adrenaliny chwilę przed wrzuceniem fasolki do ust, kiedy nie wiedział na jakie paskudztwo trafią jego kubki smakowe.
-I jak?- zapytał z ekscytacją, wyczekując reakcji mężczyzny na wylosowaną fasolkę.
-Nie czytam ulotek, ale umiem czytać!- pochwalił się. Ulotki były dla niego zbyt skomplikowane, w dodatku napisane małym drukiem. Orion nauczył się czytać 4 lata temu i do tamtego czasu chętnie sięga po lektury, jednak są to książki dla dzieci, bez skomplikowanego słownictwa.
-Chciałbym, są rzeczy które chce zrobić, tak aby nikt nie zauważył. Ale nie mogę więcej powiedzieć, to tajemnica. - Młody Fletcher nie zamierzał wyjawiać swojego planu podboju świata czarodziejskiego dopiero co poznanemu mężczyźnie. Jeszcze by stwierdził, że ambicje chłopca są niepokojące i trzeba zgasić ten płomień, nim przerodzi się w pożar.
-Przed chwilą trzęsły mi sie uszy, trwało to może minutę i łaskotało, a tak to nuda, same owocowe smaki. Ale może Ci się poszczęści i trafisz na smak wymiocin, albo zgniłych jajek- Powiedział, uśmiechając się beztrosko. Orionek nie jadł tych fasolek dla słodkich smaków. Uwielbiał ten mały przypływ adrenaliny chwilę przed wrzuceniem fasolki do ust, kiedy nie wiedział na jakie paskudztwo trafią jego kubki smakowe.
-I jak?- zapytał z ekscytacją, wyczekując reakcji mężczyzny na wylosowaną fasolkę.