18.06.2023, 23:36 ✶
1.06.1972
Droga Lysso,
Minął już miesiąc od naszego spotkania, a mi się zdaje, jakby to był tylko tydzień! Czas mija mi tak szybko, chociaż każdy dzień jest niemal taki sam.
Jak się miewasz? Mam nadzieję, że dobrze sypiasz (mi zdarzyło się mieć trochę koszmarów po Beltane). Jak tam życie w dużym mieście?
W Londynie w ostatnim miesiącu byłam chyba tylko dwa razy, przy czym raz w Ministerstwie. Chciałam się dowiedzieć, czy może mają tam jakieś moje rzeczy ze stoiska. Ale niestety nic wtedy jeszcze nie mieli. Bardzo szalona sprawa, koniecznie opowiem Ci o tym kiedyś. Tam jest niesamowicie nieprzyjemnie. Nie wiem, czy byłaś tam, ale nie polecam! Poznałam za to nowego kolegę. Bardzo miły chłopak, prawdziwy brytyjski dżentelmen.
Ostatnio spędzam sporo czasu na praktykowaniu portretów. Zauważyłam, że istnieje na to popyt, a taki rysunek jest jednak tańszy od pełnoprawnego malowanego obrazu, na który wiele osób nie może sobie pozwolić. Jak najbardziej wpisuje się to w wizerunek artysty zajmującego się sztuką popularną, jaki próbuję wokół siebie wytworzyć.
Co powiesz na to, żeby się spotkać? Jeśli oczywiście masz czas i chęci! Możemy się spotkać w Londynie albo tutaj. To znaczy Dolina jest jeszcze trochę pogrążona w sprzątaniu po Beltane... ale u mnie się tego nie odczuwa. To znaczy w domu Lysandra. Teraz sobie przypomniałam, że chyba mówiłam Tobie o nim jako o Arielu, ale proszę, zapomnij o tym. To jego pseudonim artystyczny i to trochę tajemnica, ale byłam wtedy tak zdenerwowana, że powiedziałam Ariel, ale ma na imię Lysander. I dopiero teraz zauważyłam, że macie tak podobne imiona!
Czekam z niecierpliwością na wiadomość od Ciebie!
Uściski,
Ula
PS Narysowałam nas, mam nadzieję, że Ci się spodoba.
Do listu dołączono kolorowy rysunek w stylu komiksowym przedstawiający Ulę i Lysę w wiankach na łące.