• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna Fontanna Szczęśliwego Losu [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria

[02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#15
22.06.2023, 20:04  ✶  

Kiedy odpuszczasz – nie zdobywasz, taka była smutna prawda o tym świecie. Jeśli nie spróbujesz, to się nie przekonasz – to była druga. Całkiem dobrze, że odpuszczanie nie było wpisane w charakter Cynthii, dzięki temu była tutaj gdzie była i zdawało się, że niczego jej nie brakowało. Kobieta sukcesu, wykształcona, piękna panna na wydaniu… Tylko, że wcale na tym wydaniu nie chciała być. Chciała mierzyć wyżej niż zostać zaszufladkowana do zawodu starego jak świat, zawodu: żona. Zawodu: matka. Zawodu: przedłużam linię rodu, bo mój ojciec tak chce.

- To nie jest takie proste – powiedziała za to i westchnęła, po czym wygodniej rozsiadła się na krześle, zakładając nogę na nogę.

Może i nie była aż tak chłodna w obyciu jak Cynthia, ale otoczenie ją za taką brało, a ona temu wręcz pomagała (choć całkowicie nieświadomie). Chowanie emocji za płaszczem oklumencji nie ocieplało wizerunku, jaki wokół siebie roztaczała, choć dla tych najbliższych osób maskę ściągała i była zdolna do wyrażenia wielu emocji. Nie była najempatyczniejszą osobą na świecie, ale miała umysł na tyle analityczny i tak wiele rzeczy rozkładała na czynniki pierwsze, że czasami można się było pomylić. Tym niemniej takie uczucie jak zazdrość rzeczywiście by jej ujmowało i chyba nie była jeszcze gotowa sama przed sobą przyznać, że jest o kogoś zazdrosna. O kogoś, kogo jeszcze niedawno nawet nie lubiła, a kto został do jej życia wciśnięty siłą i trzeba było z tego coś ulepić, by się nie udusić.

- Mam wrażenie, że znasz go lepiej ode mnie – bo z początku nazwałaby go tylko i wyłącznie bucem i chamem. Ale nie debilem, o nie, nawet jeśli starał się uchodzić za kogoś, kto nic w życiu nie umie prócz grania na tej swojej gitarze. Aura flirciarza i złego chłopca przyciągała kobiety, maska debila odrzucała ludzi, którzy czegoś by od niego chcieli, a to wszystko i tak było na nic, bo jego rodzina znała go od podszewki i jednak wykorzystywali go na różne sposoby. Matka się go bała, ojciec się na nim wyładowywał. A najgorsze w tym wszystkim było to, ze oddali  jego życie wampirowi.

I Victoria nie uwierzyła w słowa Cynthii i nieco zmartwiona oparła łokieć na stoliku, by podeprzeć brodę na dłoni.

- Kogo ja chcę oszukać. Nagle oznajmili mi, że wybrali dla mnie przyszłego małżonka, równie nagle ustalili termin oficjalnych zaręczyn. Jestem prawie pewna, że nie zrobili tego od razu tylko po to, żeby minęła rocznica śmierci Drake’a i żebyśmy nie mówili potem, że się nawet nie znamy – Drake – były narzeczony Victorii, zginął rok wcześniej na wiosnę. A już w grudniu przedstawili ją Rookwoodowi. Tori nie była głupia, dodała sobie dwa do dwóch, zrozumiała też, że musieli to planować już dłuższy czas, a fakt, że jej matka i ojciec Sauriela byli kuzynostwem, oznaczał, że się znali, zaś zbieżność ich charakterów wpływała na to, że dogadywali się nazbyt dobrze. - Od początku traktowali nas jakbyśmy już byli zaręczeni – westchnęła i zakołysała kieliszkiem. - No nic. Możesz być pewna, że nie pozwolę im zrobić wesela po ichniemu. Jeśli mam wychodzić za mąż to tak jak chcę – może nie miała nic do gadania w kwestii wybranka. Ale skoro to będzie ta rodzina, to ostatecznie pewnie rozejdzie się po kościach, jeśli Victoria się uprze na jakieś szczegóły tego ślubu, który cholera wie kiedy będzie. - Może. Nie wiem. Zobaczę. Na razie nie chce mi się z nim gadać – i dlatego zostawiła go bez słowa, a teraz cieszyła się, że mogła się spotkać z Cynthią.

- Przede wszystkim to chciałam wrócić przed północą. Miałam nadzieję, że zdążę żeby cię tutaj wyciągnąć – to nie było kłamstwo, a na pewno nie do końca. Nie była to też cała prawda. Po prostu wiele więcej Victoria nie mogła na temat sprawy powiedzieć. Nowego drinka przyjęła zaś z wdzięcznością.

- Nie wiem czy często. Wydaje mi się za to, że przyjaźń powinna być dużą podstawą związku. Miłość może przeminąć i jeśli pomiędzy parą było tylko pożądanie, to co im zostanie? A tak… Nie bierz mnie za wyrocznię, nie znam się – i z pewnością nie mówiła z doświadczenia. Było w tym jednak wiele z tego, czego sama by sobie życzyła w przyszłości: by pomiędzy nią  a jej małżonkiem istniała przyjaźń. Czy było to możliwe to się miało dopiero okazać.

- Spróbuj jeśli chcesz – parsknęła. Jeśli Cynthia chciała się trochę z tym mężczyzną pobawić, to przecież nie potrzebowała do tego zgody Victorii. - Hmm… Nie mam pojęcia – jeśli więc go spotkała to musiało być to tak przelotnie, że nie potrafiła sobie tego spotkania do niczego dopasować. Była jednak na to szansa, skoro Cyna wspomniała o bankiecie. Znaczyło to, że to nie była jakaś szlama, a czystej krwi czarodziej, zaś to grono było na tyle… hmm, hermetyczne, że była szansa się kojarzyć, choćby z widzenia. Ale różnie bywało. - Raczej nie – uznała w końcu. - Nie, raczej po prostu chciał mnie tam zabrać, bo jest tam spokój od ludzi. Tylko nie przewidzieliśmy, że wyskoczą na nas dwa duchy, małżeństwo, i spróbują zagadać na śmierć, opowiadając historię swojego życia i przy tym się kłócąc niemiłosiernie – uśmiechnęła się do Cynthii. Miała teraz wrażenie, że duchy czegoś od niej chciały, ale może to był tylko przypadek. - Och no wiesz, podstawy. Ile ma lat, czy ci się podoba i jakie ma wobec ciebie zamiary – puściła do Cynthii oko. Mimo wszystko wydawało jej się, że chyba było za wcześnie, by Cynthia była w stanie powiedzieć dużo więcej. - Może jaką jest osobą – podsunęła jej jeszcze.

Prawdą było, że Victoria nie była do końca świadoma jaka relacja łączyła Cynthię i jej kuzyna. Paradoksalnie największy i najlepszy kontakt ze swojego kuzynostwa miała z Williamem, z którym Cynthia pracowała. Reszta jakoś… Się porozbiegała. Z Lorettą i Louvainem jakoś nie było jej po drodze, oni obrali zupełnie inne życie, wśród blasku fleszy. Jedyny kontakt miała z nimi na rodzinnych spotkaniach i innych bankietach. Być może jednak Cynthia martwiła się bez powodu, bo choć Victoria pracowała w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, to przecież nie nosiła odznaki cały czas. Zresztą… Nie dałaby tak po prostu wydać swoją rodzinę, nawet gdyby odkryła że robią coś okropnego. O rodzinę się dba – tak powiedziała kiedyś Saurielowi, który nie był do końca spokojny z tego powodu, że idzie z aurorką do baru na Nokturnie. A Cynthia, może nie łączyły je więzy krwi, taką rodziną była.

- Właśnie. I dlatego to takie intrygujące. Przewidywalni faceci są nudni – Jak Edward. Jak Drake. Na tym polu całkowicie się ze sobą zgadzały: że przystojny facet to miły dodatek, a chodziło o coś zupełnie innego.

Ostatnie pytanie Cynthii znowu zaskoczyło Victorię, na tyle, że zamrugała zaskoczona. To było proste pytanie. Całkowicie normalne pytanie. Ale jakoś nie spodziewała się, że je usłyszy. Upiła drinka, ewidentnie kupując sobie czas, bo był to moment, w którym brunetka zastanawiała się jak odpowiedzieć.

Ale przecież odpowiedź na to pytanie była bardzo prosta i znana jej od dawna.

- Jest. Podoba mi się – powiedziała w końcu, uznawszy, że nie ma sensu robić więcej uników, bo Cynthia i tak to z niej wyciągnie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (10257), Victoria Lestrange (8661)




Wiadomości w tym wątku
[02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.05.2023, 22:13
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 12.05.2023, 10:27
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.05.2023, 12:32
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 27.05.2023, 13:39
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 28.05.2023, 00:55
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 29.05.2023, 20:31
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.05.2023, 22:01
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 04.06.2023, 23:01
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.06.2023, 01:06
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 06.06.2023, 22:25
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.06.2023, 14:29
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 11.06.2023, 19:03
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 14.06.2023, 00:02
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 18.06.2023, 01:23
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.06.2023, 20:04
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 02.07.2023, 00:34
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 03.07.2023, 21:18
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 23.07.2023, 22:27
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Victoria Lestrange - 03.08.2023, 09:46
RE: [02.04.1972] Sto lat, sto lat... | Cynthia & Victoria - przez Cynthia Flint - 14.08.2023, 23:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa