• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick

[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#5
22.06.2023, 23:44  ✶  
W chwili, w której działa się drama z Jęczącą Martą, Patrick był po prostu jeszcze zbyt młody by do całej historii podejść ze stoickim spokojem, który reprezentował Alastor. Frustrowało go, że jego notatnik porwał Irytek, frustrowało że ganiał za nim bezowocnie po korytarzu, frustrowało że oddał go akurat temu konkretnemu duchowi, frustrowało że musiał wejść do damskiej łazienki (nie na darmo była damska, nie czuł żadnej potrzeby by tam wchodzić a potem tłumaczyć jakimś uczennicom co tam robi, jakby nie dostrzegał kobiecej sylwetki na drzwiach) i frustrowało wreszcie, że musiał stanąć twarzą w twarz z Martą. Z Martą, którą rysował regularnie, bo podobała mu się jej skryta za okularami twarz, bo lubił rysować emocje (a ona prezentowała je często i tak mocno, że wyjątkowo łatwo było przelać je na papier), bo interesował się jej tajemniczą historią (tak naprawdę to niewiele o niej wiedział, poza tym, że Marta umarła w szkole i chyba nie było to aż tak dawno temu, bo jej mundurek szkolny niespecjalnie różnił się od jego mundurku szkolnego).
Wreszcie, może gdyby cała historia wydarzyła się jakoś dwa lata później, potrafiłby się z niej łatwiej wykaraskać. A tak stał jak słup soli i patrzył na przeglądającego jego rysunki ducha, nie mając zielonego pojęcia, jak właściwie powinien zareagować. Szykował się na płacz, histerię i zawodzenie a spotkał się z ciszą.
Przynajmniej do chwili, w której Alastor postanowił się odezwać. Patrick przełknął głośno ślinę. W jego głowie ziała pustka. Próbował sobie ułożyć jakieś: to mój szkicownik, może byś mi go oddała, niechciałemcięobrazićniepatrznaostatniąstronę… i gdy zaczęło mu się wreszcie formować, pojął co powiedział Moody.
Posłał mu zaskoczone spojrzenie, ale nie zdążył powiedzieć nic więcej, gdyż właśnie w tym momencie duch Jęczącej Marty odzyskał język w gębie. Notatnik Stewarda z cichym łup wpadł do toalety.
- CZY TY MYŚLISZ, ŻE JESTEŚ ZABAWNY?! – ryknęła Marta i Patrick gotów byłby jej nawet odpowiedzieć, że wcale nie uważał się za zabawnego, ale miał tyle przytomności umysłu by zrozumieć, że pytanie wcale nie było skierowane do niego. Odruchowo próbował się wycofać, ale bez większego powodzenia, bo obok niego stał Alastor a łazienka – choć sporych rozmiarów – nie była aż tak duża (i pusta) by dało się po niej biegać jak po boisku do Quidditcha.
Duch wystrzelił w ich kierunku jak z procy. Steward poczuł nieprzyjemne uczucie, gdy półprzezroczysta powłoka Marty przeniknęła przez jego lewą rękę i ramię.
- PO TO TU PRZYSZLIŚCIE? CHCECIE SIĘ ZE MNIE NABIJAĆ?! NO DALEJ, CO TAM JESZCZE MASZ DO POWIEDZENIA? – zawołała oburzona Marta, spoglądając na Alastora. Jej dolna warga zadrżała zdradziecko, jakby informując ich, że to dopiero początek tego, na co było stać jej właścicielkę.
Patrick w tym momencie zrobił coś, co było bardzo głupiego i bardzo dziwacznego jednocześnie. Wiedziony jakąś desperacją, pewnie tą samą, która skłoniła go do poproszenia o pomoc starszego gryfona i zmusiła do wejścia do łazienki, rzucił się nurem w stronę toalety, z której wystrzelił duch, a do której z cichym łup wpadł jego szkicownik. Jeśli świat miał się zaraz skończyć, chciał przynajmniej odzyskać swoją własność.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (1021), Patrick Steward (1604)




Wiadomości w tym wątku
[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 16.11.2022, 03:56
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Alastor Moody - 13.12.2022, 01:24
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 14.12.2022, 00:15
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Alastor Moody - 04.06.2023, 21:26
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 22.06.2023, 23:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa