24.06.2023, 01:55 ✶
Hipnotyzowała go jej filigranowa figura, wyrzeźbiona przez długo czasu i tego co los rzucił pod jej stopy. Krzywizny jego napiętych mięśni, kontrastowały z miękkością linii jej sylwetki. Stal za nią, dzieląca przestrzeń była jednocześnie nieskończenie mała i nieskończenie wielka. W tych kilku centymetrach zawierały się całe lata niedopowiedzeń, ukradkowych spojrzeń, słów fałszywych i emocji zduszonych w zarodku. Nie mógł nie przyznać, przynajmniej w głębi serca, że im bardziej się od niego odsuwała, tym bardziej chciał ją mieć. Zwykle jednak było mu dużo łatwiej rozszyfrować, jakie potrzeby miała kobieta, której pragnął, i zaoferować spełnienie ich wszystkich, byle tylko ją posiąść. To było coś więcej. Enigma, której rozwiązywania proces był ekstazą niemalże samą w sobie.
— Zagrajmy więc w grę. — zaproponował, pozornie niewzruszony tym, że brzmi nieco jak uczniak z Hogwartu, a nie jak poważny polityk, szef swojego biura. — Zadam cię pytanie, na które musisz odpowiedzieć zgodnie z prawdą. W zamian za to, ja będę musiał odpowiedzieć na jedno twoje pytanie. — powiedział to zdawkowym tonem, chociaż sama gra przywodziła mu na myśl nieproszone wspomnienia. Wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to grał w nią z młodszą siostrą, zabijając czas podczas niekończących się domowych obowiązków i posługi w kowenie.
Nie. Ta smarkula nie jest twoim problemem.
Upomniał się, chociaż ignorowanie emocji, które odczuwał na myśl o siostrze nie było łatwe. Na szczęście jedno spojrzenie na Lorettę oczyściło z nich jego umysł.
— Tylko pamiętaj, że będę wiedział, jeśli skłamiesz. — dodał, tak tylko dla zasady.
— Zagrajmy więc w grę. — zaproponował, pozornie niewzruszony tym, że brzmi nieco jak uczniak z Hogwartu, a nie jak poważny polityk, szef swojego biura. — Zadam cię pytanie, na które musisz odpowiedzieć zgodnie z prawdą. W zamian za to, ja będę musiał odpowiedzieć na jedno twoje pytanie. — powiedział to zdawkowym tonem, chociaż sama gra przywodziła mu na myśl nieproszone wspomnienia. Wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to grał w nią z młodszą siostrą, zabijając czas podczas niekończących się domowych obowiązków i posługi w kowenie.
Nie. Ta smarkula nie jest twoim problemem.
Upomniał się, chociaż ignorowanie emocji, które odczuwał na myśl o siostrze nie było łatwe. Na szczęście jedno spojrzenie na Lorettę oczyściło z nich jego umysł.
— Tylko pamiętaj, że będę wiedział, jeśli skłamiesz. — dodał, tak tylko dla zasady.