• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu?

[Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu?
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#4
02.07.2023, 06:42  ✶  

Po otwarciu drzwi, jego oczom ukazał się Giovanni z bukietem kwiatów. Piesze przybycie swojego przyjaciela było dosyć niespodziewane, nawet jeśli dobrze wiedział o tym, że Giovanni uwielbiał piesze wędrówki. Sam podzielał tę pasję, gdy tylko pozwalał mu na to czas. Dbanie o swoją karierę wymagało od niego sporych nakładów pracy. Kariery sportowe zawodników nigdy nie trwają do starości i zamierzał zrobić wszystko, aby napisać się na kartach historii Quidditcha. Pozostałby po sobie wyraźny ślad. Czarodzieje zawsze będą grać w W Quidditcha. Tak samo, jak zawsze będą fanami tego sportu, który stanowił najpopularniejszą grę miotlarską na świecie.

— Cześć. Idealna pogoda na to aby spędzić cały dzień w ogrodzie. Co w gruncie rzeczy robię od rana — Przywitał z uśmiechem przyjaciela, który wręczył mu ten bukiet. Podążył za nim w głąb domu, zamykając za sobą drzwi wejściowe. Pozostawało im czekać na przybycie drugiego gościa.

— Uczta to dopiero będzie. W ogrodzie. Pomożesz mi to tam zanieść? — Poinformował mężczyznę o swoich planach. W sadzie czekały na nich drewniane ławki, pieńki jak i sama trawa. Podarowany mu bukiet włożył do wazonu z wodą, stawiając go na stole pomiędzy półmiskami z jedzeniem. Philip nie przykładał dużej wagi do kwiatów. W przeciwieństwie do alkoholu właśnie. W rzeczywistości nawet nie wymagał takich podarków w formie wina. Zawsze miał pełny barek.

— Dziękuję przyjacielu za oba podarki. Otworzymy tę butelkę tego wieczoru. Wspaniałą masz siostrę. Co u niej? Skoro już o niej wspomniałeś — Odpowiedział z uśmiechem. W towarzystwie wino nie powinno być wykorzystywane do upicia się. Wiedział również o Jonathanie, który pojawiał się jako ten bardziej rozrywkowy kumpel. Ufał w zdrowy rozsądek Giovanniego, któremu przecież nie odmówi zawartości swojego barku. Dobrze byłoby posłuchać co tam słychać u siostry tego czarodzieja. Odstawił wino obok kwiatów.

Pojawienia ostatniego z gości również nie dało się zignorować z powodu buchnięcia z wnętrza marmurowego kominka zielonych płomieni. Timothy przybył w samą porę. Mógł liczyć na wylewne powitanie oraz na pomoc w przenoszeniu kilku naczyń z tymi specjałami. Spoglądając na przyjaciela, w pierwszej kolejności posłał mu promienny uśmiech. Przywołał w ten sposób dołeczki w policzkach.

— Cześć. Przyzwoite to wpisowe. Dziękuję — Powitał przyjaciela, po chwili przyjmując tę butelkę i odstawiając ją obok podarowanego mu wina. Bez chwili wahania wciągnął Tima w ostatni etap przygotowania tego spotkania.

— Na szczęście nie musieliśmy. To musiało być poważne, skoro pilnie potrzebowałeś klątwołamacza. Wszystko dobrze się skończyło? Co musi siedzieć w głowach ludzi, którzy tworzą tego typu przedmioty i puszczają je w obieg. — Zapewnił go. Takie przypadki skutecznie wzbudzały w nim zaniepokojenie. Jak większość ludzi wszelkie klątwy uznawał za złe. Sam wolał unikać przeklętych przedmiotów.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (618), Giovanni Urquart (1151), Philip Nott (2091)




Wiadomości w tym wątku
[Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Philip Nott - 25.04.2023, 02:48
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Giovanni Urquart - 25.04.2023, 12:26
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Baba Jaga - 29.05.2023, 23:16
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Philip Nott - 02.07.2023, 06:42
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Giovanni Urquart - 02.07.2023, 22:08
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Baba Jaga - 05.07.2023, 03:54
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Philip Nott - 18.08.2023, 23:19
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Giovanni Urquart - 27.08.2023, 14:45
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Philip Nott - 05.11.2023, 23:50
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Giovanni Urquart - 07.11.2023, 21:03
RE: [Czerwiec 1967, Dolina Godryka] Czy naprawdę musimy porozmawiać o Nobbym Leachu? - przez Philip Nott - 14.11.2023, 04:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa