• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu

1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#9
30.06.2023, 01:53  ✶  
Gdzieś pod tym gniewem, tym smutkiem i rozczarowaniem, gdzieś pod tym całym strachem, Lyssa poczuła ukłucie satysfakcji. Widok, a może raczej usłyszenie, jak Dolohov cedzi słowa przez zaciśnięte zęby, poruszył przyjemnie jej wnętrze. Nie chodziło o to, by zrobić mu na złość czy rozgniewać dla samej idei wyprowadzenia go z równowagi. Ale widząc, jak on traci kontrolę sprawiło, że nie czuła się aż tak źle. Nie czuła się tak strasznie osamotniona w swoim żalu i zagubieniu. Zaraz jednak skupiła się na czymś innym, zaciskając usta mocniej i odwracając głowę gdzieś w bok i tym samym dając Vakelowi do zrozumienia, że w kolory to mógł się bawić z kimś innym, nie z nią. Bardzo chciała mu tę jedną rzecz wymienić i bezwstydnie wmówić mu, że była to nić, którą byli splątani, ale gdzieś czuła że to kłamstwo akurat, to mogło być zbyt wiele. Była zła, ale nie aż tak by celowo i z rozmysłem ranić go w ten sposób i w tym momencie. Teraz, kiedy chciała od niego tylko pocieszenia i kiedy mimo wszystko miała w pamięci, jakie piekło zrobił z powodu Annaleigh.
Nie chciała, żeby Vasili rozwiązywał teraz jej problemy. Na to było za późno, bo tak jak już powiedzieli, i on i Peregrinus, była w domu. Bezpieczna. Nie miała się czego tutaj bać i chyba tylko dlatego puszczały jej nerwy i krzyczała przez łzy. Bo zwyczajnie mogła sobie na to pozwolić. Jedyne czego teraz chciała, nie - potrzebowała, to by Dolohov zwyczajnie jej to powiedział. Jestem przy tobie, jesteś bezpieczna. Najlepiej jeszcze, gdyby ją przy tym przygarnął do tej okropnej, nieczułej piersi, ale zamiast tego musiała owinąć się szczelnie kocem i udawać, że to jej wystarczało. To, że o jej bezpieczeństwie zapewnił ją akurat Trelawney, niewiele zmieniało. Przynajmniej nie w stosunku do pretensji i oczekiwań, jakie kierowała do ojca.
To co Vakel do niej mówił - rozumiała. Rozumiała i bolała ją od tego głowa. Ostatnie czego teraz chciała, to żeby zniknął w kominku, lecąc nie wiadomo gdzie i nie wiadomo po kogo, bo przecież Lyssa na Beltane nie miała nikogo, na kim jakkolwiek by jej zależało. W tym faktycznie byli do siebie podobni - że wszyscy o których faktycznie dbała w tym kraju, siedzieli nie tyle w tej kamienicy, co w tym pokoju.
Spojrzała na Peregrinusa znacząco, ale też zwyczajnie błagalnie, jakby był jedyną osobą na świecie, która była zdolna rozwiązać ten cały problem. Całe to jedno wielkie nieporozumienie. Brakowało jej zwyczajnie słów, a z jakichś powodów Trewalwney wydawał się jej osobą, która nie tyle miał ich pod dostatkiem, co wiedziała jak powinna ich ułożyć, by jak najcelniej trafić w punkt. Już na wejściu zreprymendował Vakela, kiedy jeszcze nie zdążyła się nawet rozpłakać, co też nie uszło jej uwadze. Teraz jednak... słysząc co jej właśnie powiedział, wciągnęła szybko powietrze do płuc, jakby właśnie co najmniej wymierzył jej siarczysty policzek. Ciężko mu było sobie wyobrazić? Zmarszczyła brwi, teraz rozzłoszczona i na niego.
- Dobrze, że mnie nie tak trudno o tym myśleć. Biorąc pod uwagę, że już mu się to zdarzyło. - rzuciła jadowicie, zaciskając palce na gorącym kubku herbaty, którą nie tak dawno jej wręczył. Czuła, jak temperatura paliła ją w palce w nieprzyjemny, wręcz bolesny sposób, ale w jakiś sposób tolerowała ten ból, chyba tylko dlatego że jednocześnie był ujściem dla tego, który siedział gdzieś wewnątrz niej. - Kiedy pozwolił mnie wywieźć za granicę i nie próbował odezwać się do mnie ani słowem. I pozwolił mi myśleć, że może tego ojca w ogóle nie mam, bo matka nie chciała o nim mówić. - uzupełniła, gdyby przypadkiem Trelawney w ogóle zapomniał, jak radośnie znalazła się na progu gabinetu Vakela. Ta rozmowa praktycznie nie mogła pójść w gorszym kierunku.
Jego ostatnie słowa zignorowała, a może zwyczajnie zacięła się już, zbyt zezłoszczona i rozżalona wszystkim tym, co działo się dookoła. Sama nie była pewna co tak właściwie zaszło na polanie, bo wszystko działo się tak strasznie szybko, że całość zlewała się ze sobą do momentu, aż nie trafiła do Doliny i domu Uli.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lyssa Dolohov (1744), Peregrinus Trelawney (1854), Vakel Dolohov (2132)




Wiadomości w tym wątku
1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 23.03.2023, 21:06
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 24.03.2023, 16:11
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 28.03.2023, 00:14
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 01.04.2023, 00:45
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 06.04.2023, 20:55
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 06.04.2023, 22:38
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 11.04.2023, 20:46
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 22.05.2023, 21:17
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Lyssa Dolohov - 30.06.2023, 01:53
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Vakel Dolohov - 01.07.2023, 19:36
RE: 1972 / Wiosna / 1 maja - Prawa Czasu - przez Peregrinus Trelawney - 15.08.2024, 11:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa