03.07.2023, 13:58 ✶
Oczywiście edycja limitowana fasolek wszystkich smaków była o wiele ciekawsza, niż zwykła wersja. Jednak Orion co brał następną fasolkę, to trafiał na jakiś owocowo-słodki smak. Nie był do końca zadowolony, liczył na coś bardziej ekscytującego. Jeszcze ostatni raz wyciągnął rękę z pudełkiem do mężczyzny, aby się poczęstował, po czym zamknął opakowanie i włożył sobie do kieszeni. Nie może przecież zjeść wszystkich na raz.
Chłopiec lubił zaczepiać przechodniów, ale nie podawał im swojego imienia, ani adresu zamieszkania. Osoby bliżej związane z tym miejscem, pracownicy sklepów, mieszkańcy okolicy, czy stali bywalcy, znały Oriona i nie raz przypominały chłopcu, aby był ostrożny rozmawiając z obcymi.
Słysząc o sklepie ze starociami, chłopiec uśmiechnął się bystro. -Antykwariat jest tam za rogiem- powiedział, pokazując palcem kierunek. Samuel pewnie wiedział gdzie idzie, jednak Orion bardzo chciał popisać się swoją wiedzą na temat tej dzielnicy. -Tylko uważaj, śmierdzi tam starymi ludźmi, a miętówki przy kasie są okropne.- Powiedzia żartobliwie, wyciągając język w wyrazie obrzydzenia. Nie licząc zapachu i mało smacznych miętówek, chłopiec bardzo lubił odwiedzać tamten sklep. Przyglądając się różnym starym rzeczom, wyobrażał sobie jak mogli wyglądać jego poprzedni właściciele.
Chłopiec lubił zaczepiać przechodniów, ale nie podawał im swojego imienia, ani adresu zamieszkania. Osoby bliżej związane z tym miejscem, pracownicy sklepów, mieszkańcy okolicy, czy stali bywalcy, znały Oriona i nie raz przypominały chłopcu, aby był ostrożny rozmawiając z obcymi.
Słysząc o sklepie ze starociami, chłopiec uśmiechnął się bystro. -Antykwariat jest tam za rogiem- powiedział, pokazując palcem kierunek. Samuel pewnie wiedział gdzie idzie, jednak Orion bardzo chciał popisać się swoją wiedzą na temat tej dzielnicy. -Tylko uważaj, śmierdzi tam starymi ludźmi, a miętówki przy kasie są okropne.- Powiedzia żartobliwie, wyciągając język w wyrazie obrzydzenia. Nie licząc zapachu i mało smacznych miętówek, chłopiec bardzo lubił odwiedzać tamten sklep. Przyglądając się różnym starym rzeczom, wyobrażał sobie jak mogli wyglądać jego poprzedni właściciele.