• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[02.05.72, Knieja]

[02.05.72, Knieja]
Syn czarnoksiężnika
wiek
35
sława
IV
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
Archeolog
Cathal wdał się w dużej mierze w matkę z Gauntów: po niej ma dość jasne włosy i jasne oczy. Mężczyzna bardzo wysoki, około 192 cm wzrostu, któremu wyraźnie nie był w życiu obcy wysiłek fizyczny. Gdzieś pomiędzy trzydziestką a czterdziestką.

Cathal Shafiq
#14
08.07.2023, 00:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.07.2023, 00:36 przez Cathal Shafiq.)  
Shafiq sprawiał wrażenie, jakby poważnie zastanawiał się nad pytaniem Lety. W końcu uśmiechnął się – niezbyt wesoło.
– Tak. Myślę, że ucieczka przed nią jest trudniejsza. Najlepiej zaplanować ją do innego kraju.
Gdy usłyszeli dźwięki, świadczące o tym, że ktoś jest w pobliżu, Cathal odruchowo nieco uniósł różdżkę, na której zaciskał dłoń od chwili, w której oddali nieprzytomną w czułe ramiona Brygadzistów. Okrzyk "O kurwa, jak dobrze was widzieć...!", świadczył o tym, że niekoniecznie mają do czynienia ze śmierciożercą, ale Shafiq i tak przez moment przypatrywał się mężczyźnie podejrzliwie, jakby poszukiwał w jego wyglądzie czy zachowaniu czegokolwiek podejrzanego.
– Bogowie, myślałem, że utknę tu już na wieki – oświadczył mężczyzna, nie zwracając uwagi na ich podejrzliwość. Szybko też udzielił odpowiedzi Lecie.– Jestem Ronald! Wszedłem do lasu z trzema innymi ochotnikami, ale przecięły nam drogę takie dziwne zwierzęta, z rogami, więc się rozbiegliśmy i… i tak błądzę od godziny. Zupełnie nie mam wyczucia terenu. Mogę wrócić z wami do Doliny?
– Właściwie to dopiero przeszukujemy las – poinformował Shafiq, marszcząc brwi. Jeszcze raz zlustrował Ronalda spojrzeniem, ale ostatecznie opuścił różdżkę.
Mimo wszystko, nie sądził, by śmierciożercy kręcili się w pobliżu. W tej chwili byłoby to dla nich zbyt niebezpieczne. Z kolei właśnie tego spodziewali się, wchodząc do Kniei – ocalałych i innych grup poszukiwawczych (choć niekoniecznie pojedynczych osób, które szukając same się zgubiły). A Ronald naprawdę wyglądał nieszkodliwie. W przypadku czarodziejów pozory mogły mylić, niemniej ten człowiek nawet nie uniósł różdżki.
Ronald na chwilę jakby oklapł, ale zaraz znów się odezwał.
– W takim razie pójdę z wami! – zapewnił. – Jestem uzdrowicielem, mogę się przydać. Chciałem szukać rannych, po tym, jak dwie osoby przynieśli nam za późno, ale te przeklęte jelenie… Tylko nie zostawiajcie mnie tutaj, co?
Cathal zerknął krótko na Crouchównę. Zapewne, gdyby mężczyzna nie przyznał, że jest magomedykiem, doradziłby mu udanie się z powrotem do Doliny, drogą, który on i Leta przyszli – wskazując mu ją (nieświadom, że pewnie Ronald znów zaginie, być może bez wieści). Uzdrowiciel mógł się im jednak przydać. Choćby na takie okazje, jak ta przed chwilą. Zresztą, Shafiq podejrzewał, że jeśli znajdą tu kogoś żywego – na przykład jego kuzyna – to  ta osoba niekoniecznie będzie w dobrym stanie.
– Idziesz między nami – zdecydował w końcu, o ile Leta nie pokręciła gwałtownie głową, że nie, za żadne skarby. Nie chciał puszczać uzdrowiciela przodem, ale niekoniecznie chciał mieć za plecami kogoś obcego, kto nawet niechcący, w panice, mógł potraktować go czarem. – I robisz to, co mówimy. Jeśli decydujemy, że uciekamy, to uciekamy, jasne? – oświadczył. Cóż, gdyby Ronald nie posłuchał w krytycznym momencie, po prostu zostałby sam w lesie.
Uzdrowiciel zawahał się na moment. Chyba niezbyt podobało mu się takie postawienie sprawy, skrzywił się lekko, ale zaraz westchnął i pokiwał głową.
– Rozumiem. Wy nie znacie mnie, ja nie znam was i tak dalej. Przyszedłem… z tej strony. Chyba. Możemy spróbować tam. – Wskazał kierunek.
Cathal zastanawiał się przez chwilę, po swojemu nieco nadmiernie zamyślony, odtwarzając ścieżkę, jaką przyszli…
…i skręcił w przeciwną stronę.
Wszak Ronald sam mówił, że nie ma wyczucia kierunku.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (3668), Leta Crouch (2857), Pan Losu (338)




Wiadomości w tym wątku
[02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 04.07.2023, 10:53
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 04.07.2023, 17:04
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Pan Losu - 04.07.2023, 17:04
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 04.07.2023, 18:20
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 04.07.2023, 21:44
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 06.07.2023, 21:40
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Pan Losu - 06.07.2023, 21:40
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 07.07.2023, 20:40
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 07.07.2023, 20:47
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 07.07.2023, 21:38
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 07.07.2023, 21:45
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Pan Losu - 07.07.2023, 21:45
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 08.07.2023, 00:19
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 08.07.2023, 00:33
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 08.07.2023, 11:36
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Pan Losu - 08.07.2023, 11:36
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 08.07.2023, 12:07
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 08.07.2023, 12:34
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 08.07.2023, 13:08
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 08.07.2023, 13:21
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Pan Losu - 08.07.2023, 13:21
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 08.07.2023, 22:06
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 09.07.2023, 22:19
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Cathal Shafiq - 09.07.2023, 22:34
RE: [02.05.72, Knieja] - przez Leta Crouch - 09.07.2023, 23:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa