09.07.2023, 21:03 ✶
Gdyby nie był to dramat, który mógł nas spalić żywcem zaśmiałbym się ze słów Bella. Packą walnąć coś czego nawet nie widziałem. Czułem jak twarz mnie pali, więc iskry musiały mi na nią spaść. Piekło mnie cholernie, więc na chwilę zatrzymałem się, aby złapać za nią. Nie wiedziałem jak miałem zareagować. Czułem jak łzy z bólu zbierają się mi pod powiekami, ale musiałem to jakoś przetrwać. Zaraz tu do jasnej cholery możemy spłonąć.
– Bell, proszę cicho – powiedziałem do kota próbując zachować spokój. Płonący las nie był tym czego teraz potrzebowaliśmy. Musiałem się skupić, ale ból na twarzy za bardzo nie ułatwiał mi tego zadania.Machnąłem różdżką w stronę źródła gorąca, które wokół się roznosiło i zamierzałem wytworzyć źródło wody, aby ugasić to cholerstwo. Potem dam się opatrzeć Martinowi, może zna się na tym, może uratuje moją twarz, może nie jest tak źle jak mówił Bell?
Rzut na kształtowanie, aby wytworzyć wodę.
Rzut N 1d100 - 30
Akcja nieudana
Akcja nieudana