09.07.2023, 21:44 ✶
Ogień był żywiołem nieprzewidywalnym i mógł rozprzestrzenić się na większą część lasu, więc nie miałem zamiaru tego zostawiać. Chciałem ugasić ten pożar do skutku. Miałem nadzieję, że w końcu mi się uda wyczarować tą cholerną wodę. Poczułem na twarzy kilka kropel wody, ale był to chyba Martin, który gasił mi twarz. Wolałbym być rozpalony w innych okolicznościach niż takich jak ta.
Spiąłem się w sobie i znowu zacząłem wykonywać odpowiednie ruchy różdżką, aby zakończyć tę serię porażek. Bałem się, że miękkie futerko Bella spłonie i jeszcze będę miał mega pokrzywdzonego towarzysza. Tego bym nie przeżył, bo to ja wymyśliłem sobie, że będę przydatny.
Rzut N 1d100 - 74
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 21
Akcja nieudana
Akcja nieudana