• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather

[02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#9
15.07.2023, 22:34  ✶  

Milczał przez dłuższy czas, chłonąc kolejne słowa, które wypływały z ust rudowłosej dziewczyny. Już pierwszy jej komentarz wywarł na nim duże wrażenie i to nie do końca w pozytywnym sensie. Kompletny brak oczekiwań? Jak to możliwe? Każdy jakiś miał: ona, on czy Charles. Teraz wydawała się jednak... Zmęczona? Przytłoczona? Pogodzona z losem? Może wszystko naraz? Nie potrafił tego w stu procentach określić, jednak zaczynał się domyślać, że wydarzenia ostatniej nocy odcisnęły na Heather swego rodzaju piętno.

— Chyba nie ma sensu prosić cię o to, żebyś się od tego całkowicie odsunęła — mruknął z lekkim przekąsem w głosie. — Cóż, przynajmniej najpierw się trochę wykurujesz pod moją opieką. — Uśmiechnął się minimalnie. — M-myślę, że powinniśmy j-jeszcze bardziej d-docenić czas, k-który mamy.

Daleko mu było do tego, aby jakkolwiek sympatyzować ze Śmierciożercami. Bądź co bądź, sam był czarodziejem półkrwi, a kto wie, czy i za nich się nie weźmie Czarny Pan, gdy stwierdzi, że wystarczająco się poznęcał nad mugolami i mugolakami? Zależało mu przede wszystkim na tym, aby przeżyć swoje życie w spokoju, z dala od potencjalnych niebezpieczeństw. Obecnie równało się to dla niego podążanie za obecną władzą, tak długo jak sprzeciwiała się tym terrorystom. Może lepiej było zostać weterynarzem w jakiejś wiosce?, pomyślał przelotnie. Już chyba bardziej nie dałoby się odizolować od obecnych napięć politycznych. O ile wykluczyć, oczywiście, wyjazd za granicę.

— Wspinaczka mnie przerasta. To chyba oczywiste, że nie dam się przekonać — wywrócił teatralnie oczami, chociaż jego poważna mina nie uległa zmianie. Kochał Heather całym sercem, ale nawet jej musiałby odmówić, gdyby zaproponowała wsadzenie go na ten latający badziew. — No faktycznie, ogromna różnica — sarknął cicho. — Na miotle masz niewidzialną poduszkę pod tyłkiem, a w aucie całe siedzenie i pasy bezpieczeństwa. Powiedziałbym, że tylko jedno z tych dwóch można uznać za komfortowe.

Zaczerwienił się lekko. To były emocje przez duże E. Wydarzenia, które miały miejsce w chacie wiedźmy zdawały się trwać parę minut, a mimo to twarze pozostałych ludzi wyryły mu się w pamięci, chociaż miał wrażenie, że umknął z niej, gdy tylko wyśpi się w swoim własnym łóżko. A właśnie, skoro mowa o odpoczynku...

— Odpocząłem. Trochę — uciekł wzrokiem w bok. — Przespałem kilka godzin, kiedy nafaszerowali mnie eliksirem. Poza tym mamy braki kadrowe i nawet stażyści są na wagę złota.

Teoretycznie pewnie według oficjalnego grafiku czekał go dopiero wieczorny dyżur. Skoro wziął wolne na Beltane, to nie był raczej też wystarczająco szalony, aby rezerwować sobie poranną zmianę. W normalnych warunkach pewnie teraz odsypiałby nocną zabawę, a teraz... Wszystko uległo dosyć spektakularnym zmianom. Tak to jest, gdy zaskakuje człowieka sytuacja kryzysowa. Może przynajmniej wyjdzie mu to na dobre w przyszłości.

— Myślałem, że już się opiekuje. — Uśmiechnął się głupkowato od ucha do ucha. — A co Bulstrode... Pewnie ją spotkasz na oddziale. To jedna z tych, co m u s i mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Będzie chciała sprawdzić, czy przeniesiono pacjentów do szpitala zgodnie z jej wytycznymi.

O ile do tego czasu opanują kryzys na polanie. dodał jeszcze w myślach. Gdyby miał teoretyzować, to zgadywałby, że Florence nie da się tutaj uwiązać na wieki. Gdy najgorsza fala rannych zostanie przetransportowana do innych placówek medycznych, wróci do św. Munga, aby tam doglądać pacjentów, a polanę przejmą pracownicy niższego szczebla. Tacy jak Cameron. Skrzywił się na tę myśl.

— A do tego czasu powinnaś trochę odpocząć — ścisnął jej rękę, a po chwili wahania pocałował lekko w czoło. — Wytrzymamy te kilka godzin, gdy będziesz spała. Jeśli ktoś będzie cię szukał, to przekażę wszystkie informacje.

Kto wie, może Brenna lub pani Wood stwierdzi, że czas znaleźć Heather? Nie chciał stawać przeciwko którejkolwiek z tych kobiet, jednak nie wypuściłby też stąd Rudej, biorąc pod uwagę jej obrażenia. Poza tym należał jej się odpoczynek po tym, co przeszła. Kiedy Ruda odpłynęła do krainy Morfeusza, Cameron wrócił do swojej pracy tzn. doglądania reszty pacjentów, jednak co rusz wracał do łóżka przyjaciółki, aby sprawdzić, co się z nią dzieje. Cóż, ciężko pokonać niektóre przyzwyczajenia.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2673), Heather Wood (1889)




Wiadomości w tym wątku
[02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 01.07.2023, 22:30
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 01.07.2023, 23:46
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 02.07.2023, 23:50
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 03.07.2023, 11:34
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 04.07.2023, 00:43
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 04.07.2023, 23:10
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 08.07.2023, 16:01
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 10.07.2023, 23:44
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – po wielkiej wichurze || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 15.07.2023, 22:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa