Widząc jak sztywny był, jak oschły i podły w swojej obojętności poczuła się tak jakby ktoś uderzył ją w twarz z pięści. Cofnęła się zaciskając dłoń na swoim ubraniu. Czy on czuł dokładnie to samo, gdy ona się tak zachowywała wobec niego? Patrzyła na niego będąc totalnie w szoku, ponieważ nie pamiętała, aby on kiedykolwiek był, aż tak podły. Z każdym jego słowem, gestem, drżeniem dłoni czuła się tak jakby ktoś obijał ją obuchem po całym ciele. Zagryzła znowu wargę, zaczęła ją zębami skubać będąc pełna w nerwach. Nie wiedziała, co miała mu powiedzieć, jak się zachować. Nie tak wyobrażała sobie to spotkanie. Nie tak wyobrażała sobie rozmowę z nim. Czemu nie mógł być tym sarkastycznym dupkiem, tylko podłym skurwielem?
Czas.
To czas sprawia, że ludzie się zmieniają. Zaczynała być na niego wściekła, ponieważ nie rozumiała czego od niej oczekiwał – że wróci do jej życia, a ona rzuci się na niego jak wtedy, gdy miała czternaście lat, że powie mu iż jest szczęśliwa, że do niej wróci? Wściekłość zaczynała malować się w jej oczach jak obraz wprawionego malarza. Była przez niego zraniona, to przez niego nie ułożyła sobie cholernego życia z innym mężczyzną, to przez niego tkwiła w tej pieprzonej aptece i to przez niego wyglądała tak, a nie inaczej. Nie mogła pojąć jego rozumowania. Wraca po ponad dziesięciu latach, uśmiecha się do niej, proponuje pieprzoną przyjaźń., a ona ma mu po prostu na to pozwolić? Łasić się jak nadobna dziewica niewydymka?
– A pierdol się – mruknęła i zabrała z lady mieszek z pieniędzmi. – A myślisz, że ja mam ochotę na gierki? Jedyną osobą, która tutaj gra i manipuluje jesteś ty! – warknęła czując bezradność w swoim sercu.
Gierki, zabawy! Kurwa! Czy on do reszty postradał zmysły? To on przychodzi z troską do niej, to on zaczął wysyłać jakieś sygnały, których nie była w stanie zrozumieć. Mieli o sobie zapomnieć i gdy jej już się prawie to udało, gdy myślała o tym, aby zacząć układać sobie życie on się pojawia i atakuje absurdami!