• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria

[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#5
23.07.2023, 16:58  ✶  

Sauriel interesował się mugolami, lubił ich chyba nawet, a na pewno doceniał niektóre rzeczy ich dotyczący. Wiedziała to i widziała. I czy to było coś złego…? To chyba zależało – nie wydawało jej się, by Sauriela ciągnęło do świata mugoli samego w sobie. Victoria… Przez pracę w Magicznym Pogotowiu napatrzyła się już na mugoli i byli jej całkowicie obojętni tak długo jak nie próbowali pchać się do ich świata i zostawali w swoim. Bardziej jednak podchodziła z dystansem do mugolaków, którzy nie potrafili odpuścić i ciągnęło ich do jednego i drugiego, czyniąc krzywdę w obu światach – tego nie umiała szanować. Ale nie dało się ukryć, że Victoria, wychowana w proczarodziejskiej rodzinie, nigdy nie pałała jakąś wielką miłością do mugoli, nigdy się nimi przesadnie nie interesowała, ale nie była tak całkowicie nieświadoma ze względu na pracę, jaką wykonywała i to przez bite cztery lata – po takim czasie można się było pewnych rzeczy po prostu nauczyć. Więc teraz by się nie zdziwiła na widok tostera na przykład.

- To tak jakby uważać, że dzień nie zaczyna się po nocy – jak miała nagle porzucić całe myślenie, wszystko czym żyła? To nie było takie proste, a przynajmniej nie dla niej. – Nie no, nie może być innego wyniku – matma to matma… Tego nauczyła ją matka. Ale chyba rozumiała, co miał na myśli. - Rozumiem co chcesz mi powiedzieć. Ale to nie jest takie proste – porzucić wszystko, na czym opierała się jej własna codzienność i uznanie, że gdzieś działa to inaczej, bo tak sobie ktoś wymyślił. - Tak, straszne. Mógłbyś się tak nie upierać, ułatwiłoby ci to życie – odparła i spojrzała na niego z ukosa, bo musiała jednak zadzierać głowę, by spojrzeć na jego profil. - Wiem, że się boisz rozszczepienia. Ale widziałam to tyle razy, medycy z Pogotowia są w stanie naprawdę poskładać potem do kupy, nie ma strachu. Nie byłbyś w ogóle zależny od świstoklików ani kominków – pewnie, że to wszystko wiedział, ale czasami trzeba było drugą osobę zachęcić. - Mogę podpytać, czy znajomi nie znają jakiegoś dobrego instruktora gdybyś chciał – żeby nie robić z tego żadnej oficjalnej sprawy Rookwoodów.

Pokiwała głową, bo nigdy nie patrzyła na to pod tym kątem, że mugole musza się bardziej namęczyć, bo nie mogą zakląć magią instrumentów… ale nie uważała, że to jest bardziej prawdziwe i przez to bardziej wartościowe. Po prostu… inne.

- Pod kątem widowiska? – zapytała jeszcze bo nie była pewna co dokładnie miał na myśli. I poczuła… Że gdyby Sauriel ją na taki koncert wyciągnął… to nawet by się zanadto nie opierała. I ten wniosek ją zaskoczył. - W zoo? Nie. Naprawdę myślisz, ze byłam w mugolskim czymkolwiek z powodów prywatnych a nie zawodowych w pracy, bo trzeba było coś doprowadzić do normalności, wyczyścić komuś pamięć albo wytłumaczyć przerażonej matce, że ma dziecko-czarodzieja i jak wygląda nasz świat? – przeceniał ją jeśli sądził, że sama z siebie była w zoo. A przecież rodzice ją nie zabrali na wycieczkę w wakacje. - Czemu mnie nie dziwi, że nazwałeś obce zwierzęta – kącik ust drgnął jej lekko.

Rzeczywiście, jej zachowanie mogło być niespodziewane i zastanawiające biorąc pod uwagę, że trzeba było mieć ją na oku i ją pilnować… Ale tym razem to była ona sama, nikt inny. Pobiegła za krzykiem, jak jej się wydawało, krzykiem dziecka i musiała się zatrzymać i rozejrzeć… i dopiero wtedy dostrzegła przejrzystą postać która… biegła za kotem – ten jednak uciekł. Duch dziewczynki przebiegł przez Victorię, która… nawet się nie wzdrygnęła jak normalnie, bo nie poczuła się wcale zimniej, a dziewczynka w końcu się zatrzymała i rozejrzała. Trzęsła się – z emocji chyba. A może z zimna? Czy duchom mogło być zimno? I wtedy jej oczy padły na Sauriela.

- Mój kootek. Mruczek! Ciągle przede mną ucieka! Złapie mi go pan? Pro-oszę – pociągnęła nosem i ewidentnie zapłakana, zwróciła się do wampira, który pognał za Victorią.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (265), Sauriel Rookwood (3974), Victoria Lestrange (4931)




Wiadomości w tym wątku
[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.07.2023, 21:59
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 09:16
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 11:56
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 15:33
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 16:58
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 20:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 20:53
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 23:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 23:59
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 12:51
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.07.2023, 14:19
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 17:22
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.07.2023, 18:04
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Pan Losu - 24.07.2023, 18:04
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 25.07.2023, 12:33
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2023, 17:34
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 25.07.2023, 20:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2023, 22:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa