• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria

[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#11
24.07.2023, 14:19  ✶  
Nie była zupełnie przygotowana na to, by oglądać swoje wspomnienie z dzieciństwa. Wspomnienie, w którym było tak wiele o niej – albo raczej tak wiele o jej matce, a co było jej codziennością i ukształtowało solidne podstawy charakteru, jaki Victoria prezentowała sobą teraz. Ambicję, chęć bycia najlepsza, ciekawość, głód wiedzy, schludność i pewna nerwicowa wręcz pedantyczność. Pewną chęć zaimponowania wiecznie niezadowolonej matce – to się akurat udało, bo Isabella chętnie chwaliła się sukcesami córki. Sukcesami, które uważała, że były tylko jej własnym udziałem, a tak naprawdę były tylko ciężka pracą i poświęceniem Victorii. Oddech jej teraz przyspieszył, kiedy patrzyła na dziewczynkę, wyglądała jakby była błogo nieświadoma, że wywołała jakąś burzę – o ile to była ona, a nie kolejny efekt przebywania w Limbo. Teraz to z niej wylewały się wspomnienia? Bo to było jej wspomnienie, prawda? Nie czyjeś obce?
  - Cholera jasna. Chyba znowu… – teraz spojrzała na Sauriela, który wydawał się być równie skołowany co ona. Robiła coś dziwnego? Przestraszyła go? - Czy ja coś… – rozmawiali o tym, mówiła mu co się z nią dzieje, więc gdzieś tam z tyłu głowy miał, że być może trzeba będzie przypilnować, żeby po raz kolejny nie zrobiła czegoś równie głupiego jak nagła wycieczkę na Nokturn. W środku nocy i swojego dyżuru.
  Zapałka jednak była bardzo kiepskim źródłem do ogrzania się – wytwarzała tak mało ciepła i tak szybko gasła… nic dziwnego, że duch dziewczynki, pomimo ciepłego mruczka przy sobie, wyciągnęła kolejna zapałkę z pudełka. Chciała troszkę dłużej poczuć ciepło na twarzy… ciepło, którego nie dane jej było przecież czuć. Szybko zapaliła kolejną zapałkę, a Victoria syknęła z bólu.
  - Moja głowa – wymamrotała jeszcze.

  Słońce grzało jej twarz, a wiatr lekko bawił się kosmykami włosów, które uwolniły się z warkocza francuskiego, którego ogon zwisał jej przez ramię, kiedy Strzałka pojawiła się przed nią, by powiedzieć – jak zwykle jąkając się – że matka czegoś pilnie od niej chce. Westchnęła, spojrzała na słońce, uklepała kilka razy ziemię w miejscu, którym właśnie się zajmowała i wstała, zabierając ze sobą różdżkę. Oczy na moment zatrzymały się na ogrodzie z tyłu domu, gdzie kwiaty już naprawdę zaczynały pięknie rosnąć, zaklęciem wyczyściła swoje dłonie i ubranie, i ruszyła do posiadłości.
  Tam już na nią czekali. Ojciec popijał właśnie swoją popołudniową kawę, a matka herbatę (oboje wyglądali bardzo podobnie do swoich obecnych wersji).
  - Siadaj – to matka zaprosiła ją do stołu, ojciec nawet na nią nie spojrzał. Dopiero kiedy usiadła, kobieta kontynuowała. - Za cztery dni odwiedzi nas Violetta Rosier z synem. Masz być wtedy w domu, gotowa i uśmiechnięta. Założysz tę bordową sukienkę, którą jakiś czas temu ci przyniosłam, żadną inną, bo uszyła ją dla ciebie Violetta – kobieta tylko na moment spojrzała na córkę, bardziej skupiając się na porcelanowej filiżance, z której piła herbatę. - Jakieś pytania?
  - Tylko jedno. O co chodzi? – to był głos Victorii i słychać w nim było pełne niezrozumienie sytuacji. Poruszyła się niespokojnie na swoim krześle.
  - Postanowiliśmy wydać cię za syna mojej drogiej Violetty – odparła spokojnie Isabella. - To będą od razu zaręczyny, dlatego nie ma mowy o innym terminie.
  - To jakiś żart? – w jej głosie dosłyszeć można było pierwsze nuty nerwów. Spojrzenie córki ulokowało się teraz na profilu milczącego dotąd mężczyzny, który chrząknął krótko.
  - Tak jak powiedziała Bella, kwiatuszku – odezwał się i spojrzenie wróciło do kobiety.
  - A-ale… Ale ja go nawet nie znam! Nie wiem nawet jak ma na imię i- – ściągnęła dłonie ze stołu, by nerwowo spleść je ze sobą na swoich udach.
  - Drake – kobieta wpadła jej w słowo co skutecznie zamknęło buzię Victorii. Ale tylko na chwilę.
  - I tyle? Nie obchodzi was czy go w ogóle polubię? Ani czy on polubi mnie? Myślałam, że wcześniej chociaż będę mogła… – nie dokończyła.
  - Nie masz go znać, tylko spełnić swój obowiązek. Nie histeryzuj, jesteś Lestrange – zbierające w oczach łzy złości nie robiły na niej żadnego wrażenia. - Masz dwa zadania. Wyjść za mąż i urodzić dziecko, najlepiej syna. A Rosier nie jest wcale najbrzydszy.
  Po tym nastała mocno niezręczna cisza, w trakcie której, Victoria po prostu bez słowa wstała i zaczęła iść przed siebie.

  Zapałka zgasła. A Victoria nie miała pojęcia dlaczego tak łapczywie łapie powietrze. Zupełnie jakby go wstrzymywała przez kilka ostatnich chwil, na nowo przeżywając chwilę, kiedy rodzina faktycznie "sprzedała" ją niczym klacz rozpłodową. Z Saurielem było inaczej – oni przynajmniej mieli okazję się poznać nim zmuszono ich do zaręczyn.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (265), Sauriel Rookwood (3974), Victoria Lestrange (4931)




Wiadomości w tym wątku
[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.07.2023, 21:59
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 09:16
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 11:56
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 15:33
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 16:58
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 20:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 20:53
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 23:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 23:59
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 12:51
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.07.2023, 14:19
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 17:22
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.07.2023, 18:04
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Pan Losu - 24.07.2023, 18:04
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 25.07.2023, 12:33
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2023, 17:34
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 25.07.2023, 20:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2023, 22:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa