• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
[5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny

[5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny
golden usurper
If you think this has a happy ending, you haven't been paying attention.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, ciemna karnacja, dobrze zbudowana sylwetka. Zarost na twarzy, krótko ścięte włosy i oczy, czarne niczym obsydian, odziedziczone po matce z rodu Blacków. Przeważnie na ustach gości kpiący, pewny siebie uśmieszek, który nie sięga tęczówek, czujnych i dziwnie poważnych. Ubiera się nienagannie, wysławia elegancko.

Elijah Burke
#2
05.11.2022, 14:51  ✶  

Osiem długich lat od „wypadku” Castora, a jedno pozostawało niezmienne – Elijah naprawdę nienawidził Munga.

Nie chodziło może o samą instytucję, której przecież przyświecał cel niesienia pomocy chorującym członkom magicznej społeczności, nie; chodziło raczej o przytłaczającą (w jego mniemaniu) atmosferę tego miejsca. Od zapachu przeróżnych eliksirów, warzonych starannie przez uzdrowicieli, coś przewracało mu się w żołądku; widok czarodziejów dotkniętych schorzeniami, o których nawet nie śnił, zmuszał go do odwrócenia spojrzenia. Gdzieś w głębi duszy – w jakimś jej ciemnym, zakurzonym, zapomnianym kącie – Elijah zdawał sobie sprawę dlaczego tak się działo.

To przez ciebie Castor wegetuje w tym piekle.

Na początku rodzice – głównie matka, bo to jej serce złamało się najmocniej tego feralnego dnia – chcieli, by Castor przebywał w domu. Kilka razy dziennie wykwalifikowana uzdrowicielka odwiedzała pacjenta w pokaźnej, rodowej rezydencji, w towarzystwie klątwołamaczy. Na przestrzeni miesięcy różni ludzie wkraczali do ich domostwa i próbowali wszystkiego, a rodzice nie szczędzili pieniędzy; mimo tych wysiłków najstarszy syn rodziny pozostawał pogrążony w magicznym letargu. Wkrótce podjęto decyzję, by Castor został na stałe przeniesiony do Munga, bo jego cicha obecność pogłębiała depresję pani Burke. Mijające lata nieco złagodziły ból, lecz przecież nie przyniosły ulgi; stan Castora nie zmieniał się od lat.

I o to, by tak pozostało, jego młodszy brat modlił się usilnie każdego dnia.

Wkroczył do gmachu magicznego szpitala pospiesznym, nerwowym krokiem, klnąc pod nosem i co rusz zerkając na drogi zegarek zdobiący przegub – prezent od Deborah z okazji rocznicy ślubu. Drogę do odpowiedniego oddziału znał na pamięć; był nawet na tyle uprzejmy, by zamienić kilka grzecznościowych słów z bardziej znanymi uzdrowicielami, których tożsamości zdążył poznać w ostatnich latach. Starał się zerkać do pokoju Castora chociaż raz w tygodniu, w zależności od napiętego grafiku; czasem zabierał nawet ze sobą Alexandra. Jego trzyletni syn interesował się dosłownie wszystkim, na czym spoczęły jego ciekawskie oczy – a to znaczyło mniej więcej tyle, że Elijah cierpliwie musiał tłumaczyć pracę uzdrowicieli i dlaczego wujek się nie budzi. I tak w kółko.

Dzisiaj był jednak sam i niemalże się spóźnił; odetchnął głęboko, stając w drzwiach pokoju i zauważając znajomą uzdrowicielkę. Często widywał ją przy bracie, i szybko skojarzył kobietę z czasów szkolnych. Wydawała się spokojna, poważna, niemal surowa – ale nie jemu było oceniać. Słyszał, że miała nienaganną opinię, i tylko to się liczyło.

Chociaż, w przypadku Castora, może niekoniecznie.

- Dwadzieścia minut z ręką na sercu – teatralnie przyłożył dłoń do torsu, uśmiechnął się niemalże wesoło – jakby byli dobrymi znajomymi – i stanął przy łóżku brata, patrząc na pogrążoną we śnie twarz.

Wtedy przestał się uśmiechać.

- Jedna ze stażystek powiedziała mi, że dwa dni temu zgiął palce prawej ręki. Ponoć na kilka sekund – zerknął na rudowłosą kobietę, tym razem zachowując absolutną powagę. – Czy to w ogóle możliwe, czy mojemu bratu towarzyszyła jakaś wyjątkowo niekompetentna czarownica?

Bogowie, jeśli istniejecie, nie pozwólcie mu się obudzić…

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elijah Burke (1000), Florence Bulstrode (1900)




Wiadomości w tym wątku
[5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny - przez Florence Bulstrode - 30.10.2022, 22:58
RE: [5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny - przez Elijah Burke - 05.11.2022, 14:51
RE: [5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny - przez Florence Bulstrode - 06.11.2022, 01:04
RE: [5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny - przez Elijah Burke - 21.11.2022, 17:23
RE: [5.03.72, Florence i Elijah] Odwiedziny u Śpiącej Królewny - przez Florence Bulstrode - 21.11.2022, 18:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa