01.08.2023, 20:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.08.2023, 20:12 przez Avelina Paxton.)
– Ururu co ty robisz! – krzyknęła, gdy chłopak zaczął rozcinać sobie rękę. Podniosła się szybko i z szuflady pod ladą wyciągnęła bandaż. Uklekła przy nim szybko. Serce waliło jej jak młot o ścianę i rozwalało jej klatkę piersiową. Była przerażona zachowaniem chłopca. Nie rozumiała o co chodzi, dlaczego się tak zachowuje i czemu nic nie chce jej powiedzieć. Chciała owinąć mu nadgarstek, ale zobaczyła dziwny kolor krwi, wypływało jej mało i była bardzo gęsta. Spojrzała na niego niepewnie, ale zabrała się do owijania rany szybko, aby nic nie wyciekło. Zrobiła to nieumiejętnie, ale sprawnie. – Ururu, proszę. Nie czytam ci w myślach, co się dzieje? – zapytała cicho nie ruszając się z miejsca i patrząc na jego twarz – Nie płacz, proszę…