• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[Lato 1969] Marsz Praw Charłaków

[Lato 1969] Marsz Praw Charłaków
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#4
02.08.2023, 10:08  ✶  
Florence była zajętą kobietą. Poświęcała swoje życie pracy i realizacji ambicji, a te były spore. Bulstrode chciała kiedyś awansować w Mungu, a najlepiej nawet za jakieś piętnaście lat wydrzeć pozycję ordynatora z rąk rodu Lestrange. Wierzyła święcie, że mogłaby uporządkować to wszystko lepiej. Chciała zostać światowej sławy klątwołamaczką – nie dla samej sławy, ale po prostu by mieć świadomość, że jest najlepsza. To pochłaniało czas, poświęcany na naukę, dodatkowe dyżury, poznawanie funkcjonowania szpitala.
Ale jednocześnie, nie traktowała oddania odrobiny tego czasu krewnym w kategoriach poświęcenia. Nie miała własnej rodziny. Nie miała męża ani dzieci i – choć kiedyś, pewnie dlatego, że przywykła do takich wzorców sądziła, że będzie inaczej – przyzwyczaiła się już do myśli, że nigdy nie będzie ich mieć. Nie miała wielu przyjaciół. Nie, nie zaliczała się do grona kompletnych odludków, ale zawsze była trochę za rzeczowa, zbyt skupiona na priorytetach, aby zostać duszą towarzystwa, a część dawnych znajomości rozpadała się, w miarę jak robili kariery i znajomi zakładali rodziny.
Można było powiedzieć, że bracia oraz wizyty krewnych, zwłaszcza tych młodszych, których kiedyś wpychano jej pod opiekę, by starsi członkowie rodziny mogli w spokoju popijać wino, przypominali Florence, że wciąż jest człowiekiem, a nie mechaniczną uzdrowicielką. Że istnieje jeszcze coś dla niej poza murami Munga.
- Zabiegana? Bardzo nie lubię poruszać się biegiem. Zbyt wiele rzeczy może wtedy ujść uwadze – poinformowała. Owszem, nie lubiła, robiła to tylko, gdy sytuacja była absolutnie ekstremalna. Nie należała do najsprawniejszych fizycznie. – Nie byłam na samym Marszu, tylko w jego pobliżu. Ja też jestem o wiele za małą altruistką, by brać w nim udział – przyznała. Tak, Laurent nie wydawał się jej dość altruistyczny, aby dołączać do protestów, ale Florence ani trochę tego nie potępiała, bo przecież jej samej nigdy nie przyszłoby coś takiego do głowy. Polityka zresztą, przynajmniej na tym etapie życia, nie interesowała Florence niemal wcale. – Udzielałam potem pomocy rannym. Mój brat pełnił służbę i był trochę poobijany.
To był ten aspekt, dzięki któremu przed „wcale” następowało „niemal”. Florence zdążyła nauczyć się, że polityka niekiedy wysyłała ludzi do szpitali, a szpital interesował ją żywo. Nawet z powodu głupich kłótni o ministra magii zdarzało się, że na szpitalnych łóżkach lądowali pacjenci. A ten marsz? To dopiero był problem.
Obrzuciła Laurenta surowym spojrzeniem, a potem sięgnęła ku jego podbródkowi, chcąc, by obrócił twarz w jej stronę. Uniosła różdżkę.
- Kiedy ostatnio sprawdzałam, to ja miałam dyplom Akademii Munga, nie ty. Pozwól, że sama to ocenię - oświadczyła stanowczo na jego zapewnienia, że nic mu nie jest. Poza tym gdyby "nic" mu nie było, nie pojawiłby się tutaj. – Nie ruszaj się przez chwilę… – mruknęła, celując w niego różdżką. Episkey i rana na wardze zaczęła się zaleczać. Przez moment zaswędziało, ale zaraz ból powoli ustępował. – Odrobina maści na palec i na ten siniak na czoło, zniknie za trzy minuty. Jakieś obrażenia pod ubraniem? – spytała, puszczając jego podbródek i podsuwając mu pudełeczko, wyjęte z szafki. – Ach. Jak zwykle, przeciwnicy charłaków i tym podobnych zapomnieli, że kiedy wypalasz zaklęcie w eter, może trafić tę jednostkę ich zdaniem godną życia – westchnęła. Czyli był tam przypadkiem. Jak pewnie wiele innych osób.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (3130), Laurent Prewett (4055)




Wiadomości w tym wątku
[Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Laurent Prewett - 01.08.2023, 13:54
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Florence Bulstrode - 01.08.2023, 18:24
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Laurent Prewett - 01.08.2023, 19:22
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Florence Bulstrode - 02.08.2023, 10:08
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Laurent Prewett - 02.08.2023, 13:34
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Florence Bulstrode - 02.08.2023, 21:18
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Laurent Prewett - 03.08.2023, 14:54
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Florence Bulstrode - 03.08.2023, 19:38
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Laurent Prewett - 03.08.2023, 23:33
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Florence Bulstrode - 04.08.2023, 09:59
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Laurent Prewett - 04.08.2023, 18:08
RE: [Lato 1969] Marsz Praw Charłaków - przez Florence Bulstrode - 04.08.2023, 20:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa