• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather

[06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#2
04.08.2023, 08:52  ✶  

Tygodniowe położenie Wood w szpitalu było czymś, co zupełnie wybiło ją z rytmu. Wiedziała, że to dla jej dobra, jednak jej narwany charakter nie do końca to akceptował. Nie znosiła siedzieć bezczynnie na tyłku, a w szpitalu nie miała zbyt wiele do roboty. Policzyła wszystkie liście na drzewie, które znajdowało się za oknem już pierwszego dnia. Przespała też dużą część czasu, nie potrafiła sobie znaleźć innego zajęcia.

Na całe szczęście w tym nieszczęściu było i trochę pozytywów. Cameron pracował w Mungu, mogła widywać go częściej. Zdawała sobie sprawę, że nie powinna wykorzystywać ich bliskiej znajomości do tego, aby zajmował się nią jakoś bardziej niż pozostałymi pacjentami, jednak korzystała z tej możliwości. Przez Beltane czuła za nim dziwną tęsknotę, sama nie miała pojęcia dlaczego - skoro widywała go codziennie. Ciągle jednak chciała więcej, najlepiej by było, gdyby spędzał z nią każdą minutę - wiedziała jednak, że jest to niemożliwe.

Ogromnie się więc ucieszyła, kiedy ją odwiedził. Najwyraźniej jej list nie przeszedł bez echa, bo pojawił się na jej sali z wózkiem inwalidzkim, co oznaczało wycieczkę! Nie mogła sobie wymarzyć lepszej rozrywki w tym miejscu. - Fakt, myślałam, że pojedziemy na Pokątną na jakieś dobre ciastko i kawę, ale masz rację to może być ryzykowne, gdy jestem w takim stanie. Na całe szczęście ty zawsze byłeś trochę bardziej odpowiedzialny ode mnie. - Lupin był dobrym kompanem do szaleństw, jednak potrafił stwierdzić, kiedy coś jest nie do końca odpowiednie z czym Ruda miewała problemy.

- Śmierć pod czyjąś miotłą brzmi słabo, zdecydowanie nie jest to sposób w jaki chciałabym umrzeć. - Dodała szczerze. Wood raczej wyobrażała sobie, że zginie w walce o słuszną sprawę, a nie poturbowana przez magiczny patyk.

Była pełna podziwu dla umiejętności Camerona związanych z prowadzeniem wózka inwalidzkiego. Musiał spędzić trochę czasu wożąc pacjentów, bo profesjonalnie unikał wszystkich przeszkód, jakie znajdowały się na drodze. - Nie liczy się miejsce, a towarzystwo. - Uśmiechnęła się jeszcze, chociaż Lupin pewnie nie dostrzegł tego uśmiechu, skoro znajdował się za nią.

Jakoś udało im się dotrzeć do kafeterii. Cieszyło ją to, mimo, że miejsce wcale nie należało do jakichś górnolotnych, wszak była to miła odmiana od szpitalnego łóżka. - Dziękuję za podwózkę. - Rzekła jeszcze, kiedy zaparkował wózek inwalidzki przy stoliku. Przeniosła spojrzenie na ulicę, która znajdowała się za oknem. Ludzie nadal gnali, jak wcześniej, a dla niej czas się zatrzymał. Nie wszystkich dotyczyły wydarzenia, które zdarzyły się podczas Beltane.

- Jaki jesteś dla mnie dzisiaj łaskawy. - Na samą myśl o szpitalnej diecie robiło jej się niedobrze. Sięgnęła po kartę, którą przesunął w jej stronę Cameron. - Zdecydowanie coś słodkiego, jakieś ciasto z owocami najchętniej. - Dopiero wtedy jej wzrok skierował się na menu. - i lody! Marzyłam o lodach. - Odparła z nieukrywanym entuzjazmem, gdy zobaczyła taką pozycję na liście.

- Dzięki, że mnie tutaj zabrałeś, to wiele dla mnie znaczy. - Uniosła spojrzenie znad menu i przyglądała się uważnie Lupinowi, uśmiech nie schodził jej z twarzy. Właściwie to trochę poczuła się, jakby wcale nie leżała w szpitalu, chwilowy powrót do normalności i nie przeszkadzał w tym wcale fakt, że miała na sobie pidżamę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (3507), Heather Wood (2943)




Wiadomości w tym wątku
[06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 04.08.2023, 03:15
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 04.08.2023, 08:52
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 14.08.2023, 00:09
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 14.08.2023, 18:05
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 13.09.2023, 19:31
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 14.09.2023, 11:08
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 14.09.2023, 16:14
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 14.09.2023, 22:22
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 17.09.2023, 00:32
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 17.09.2023, 07:18
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 17.09.2023, 16:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa