• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel

[1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#3
04.08.2023, 23:39  ✶  

1961



Dla wielu uczniów Marta Warren była tylko rozhisteryzowanym, przeczulonym na swoim punkcie duchem, ale ona lubiła o sobie myśleć jak o letniej burzy. Pojawiała się niespodziewanie, jak niegroźna, półprzezroczysta chmurka, która przecież nie może przynieść wielkich kłopotów. Chmurka nagle ciemniała, jak skłonny do gwałtownych zmian był charakter Marty. Jednego dnia potrafiła wiele wybaczyć i wydawała się sympatyczną (choć przy tym dziecinną i dość dziwną) kompanką do rozmowy, drugiego byle krzywe spojrzenie lub zbyt cicho wyszeptane zdanie potrafiło doprowadzić ją do głośnego napadu płaczu i histerii.
Zupełnie jak z tymi niegroźnymi chmurkami, które jednego dnia rozganiał po niebie wiatr a innego gęstniały, zaczynały grzmieć a chwilę później spuszczały na świat ulewę. Marta spuszczała ją dosłownie, nurkując w spływach i wystrzeliwując strumieniami wody ze wszystkich kranów i toalet w łazience, w której została zamordowana. Lubiła takie romantyczne porównania, bo dzięki nim łatwiej przychodziło jej usprawiedliwienie swojego zachowania.
Tak jak tego dnia, gdy Sauriel pojawił się na korytarzu na pierwszym piętrze a ten był właśnie zalewany wodą wydobywającą się spod drzwi łazienki dla dziewczyn. Dwie, zupełnie przemoczone gryfonki wypadły z niej kaszląc i krztusząc się wodą.
- Co za psychopatka! – syknęła pierwsza z nich. – Dlaczego nauczyciele pozwalają tej histerycznej kretynce na przebywanie tutaj?
- Dostała szału jak usłyszała, że masz na imię Olivia – wymamrotała druga. – Mam tego dość. Nigdy więcej tu nie przyjdę. Albo siedzi w tej w swojej kabinie i zawodzi, albo wyłania się spod podłogi, albo nurkuje w spływie i… - wzdrygnęła się z obrzydzeniem.
- Szybciej, zanim Filch nas złapie – koleżanka złapała ją za łokieć i pociągnęła w stronę wieży Gryffindoru. Uczennice minęły Sauriela jakby był jedną z metalowych zbroi stojących w kątach.
Wiszące na ścianach obrazy szeptały skonsternowane, naradzając się, kto z nich tym razem powinien pobiec po woźnego. Poza szumem wody, z łazienki dochodził głośny, histeryczny szloch. Kolejni uczniowie, którzy pojawiali się na korytarzu albo szeptali, pokazując na toaletę palcami albo pośpiesznie oddalali się, nie chcąc nawinąć się ani Filchowi, ani Jęczącej Marcie.
Była jednak przynajmniej jedna postać, której cała sytuacja wyraźnie poprawiła humor. Obijając się od obrazu do obrazu, nadciągał Irytek.
- Uuuuu! – zawołał dostrzegając wylewającą się wodę. Zawisł nad Saurielem, posyłając mu przy okazji podłe spojrzenie, jakby wyraźnie planował coś niedobrego. – Marto? Marto!
- Odczep się Irytku! – odkrzyknął płaczliwie duch. Nie tylko płakał, ale od szlochu aż dostał czkawki.
- Zawsze jest tak jest – zamarudził poltergeister. – Pewnie jej któraś powiedziała, że ma okulary jak spodki od szklanek albo że jest gruba albo krościasta – kolejne słowa wypowiadał ciszej, jakby dzielił się z krukonem jakimś sekretem.
Ale coś w jego wzroku, w sposobie, w który unosił się i opadał, wskazywało na to, że nie ma dobrych intencji. Wreszcie jego usta rozszerzyły się w złośliwym uśmieszku.
- Marto! Marto! – zawołał znowu. – Chodzi o to, że ktoś cię nazwał krościastą? Czy grubą? A może jęczącą? – pytał fałszywie przyjaznym głosem. – Tutaj jeden krukon mówi, że jesteś krościasta i gruba, ale moim zdaniem… – reszta słów Irytka właściwie utonęła w głośnym i coraz wścieklejszym zawodzeniu ducha.
A potem Jęcząca Marta wyłoniła się z łazienki. Ale czy natknęła się na Sauriela zależało tylko od tego, czy został na korytarzu, czy też zdążył czmychnąć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Norvel Twonk (1871), Sauriel Rookwood (2506)




Wiadomości w tym wątku
[1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 08.05.2023, 19:55
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 29.07.2023, 15:50
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 04.08.2023, 23:39
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 11:43
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 15.08.2023, 16:46
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 16.08.2023, 10:44
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 19.08.2023, 00:41
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.08.2023, 10:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa