Kay uśmiechnął się lekko na ten cały pomysł z bukietem warzyw. Faktycznie, jak tak to Brenna przedstawiła, wydawał się już mniej... wredny. Na pewno oryginalny. Zapewne mogła też się domyślić, kto na następne Walentynki przysłał jej dla zabawy bukiet pełen sałaty, rzodkiewek, marchewek, a nawet i kalarepy. Tak, zrobił to, bo pomysł wydał mu się zbyt kuszący, żeby go zignorować. Zanotował też w myślach informację, że jedzenie też może być dobrym prezentem. Być może w przyszłości będzie mógł tego użyć do swoich niecnych planów zdobycia czyjejś przychylności. Przez żołądek do serca, jak to mówią.
- Czyli wysłali cię do Zakazanego Lasu... bo próbowałaś się wymknąć do Zakazanego Lasu. - Podsumował z miną typu "co kuźwa?". - Rozumiem... Nie, nie rozumiem, ale już właściwie ustaliliśmy, że Hogwarckie tradycje są trochę dziwaczne. - Kayden westchnął, bo nie widział już celu w dalszym rozkopywaniu tego, co w tej szkole miało sens a co nie. Większość z tego wcale nie miało. Resztę można było wytłumaczyć słowami "bo to magia" i było dobrze. Nikt się nie czepiał. Odpowiedź na wszystko i to bez ryzyka podważania czegokolwiek. Wstał z ziemi i spojrzał na swój koszyk, zapełniony tylko w połowie. Jakoś nie było mu z tego powodu przykro. Będą musieli sobie poradzić z taką ilością. Powie, że więcej kwaitków nie było, o! Albo, że Brenna zjadła...
- Oh, nie... Krukoni wcale grzeczni nie są. - Prychnął Kayden. - My po prostu nie dajemy się złapać. Ale ja się nie liczę... jestem w połowie Ślizgonem. - Mrugnął do niej konspiracyjnie, po czym spojrzał na swój koszyk i kiwnął głową. - Taa, możemy wracać. Jak coś to powiemy, że spotkaliśmy na drodze trolla, czy coś w tym stylu... To ich wina, że kazali nam iść do Zakazanego Lasu. - Kayden wzruszył ramionami i zawrócił się, idąc za Brenną tą samą ścieżką, którą tu przyszli. Po drodze zastanawiał się, czy faktycznie nie udałoby się znaleźć jakichś starych pamiętników uczniów z przeszłości. Miał zamiar trochę poszperać, zapewne znów narażając się na kolejny szlaban. Ciekawe, czy też natrafi wtedy na Brennę...
![[Obrazek: qEyGuHF.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qEyGuHF.gif)