12.08.2023, 14:52 ✶
Przypatrywał się uważnie napotkanej panience. Damą raczej nie była, wnioskując po jej barwnej ekspresji werbalnej. Ale Ururu to nie przeszkadzało. Z każdym potrafił uciąć miłą pogawędkę, jeśli tylko chciał. Niestety mało kto to odwzajemniał.
— Okraść panienkę? Czy ja wyglądam na złodzieja?
Tak, wyglądał. Wyglądał niesamowicie podejrzanie.
— Nazywam się Ururu Marquez, do usług — rzucił swoją standardową formułkę i wykonał gest przypominający coś pomiędzy ukłonem, a dygnięciem. — Właśnie odbywam spacer.
Zdecydowanie przepiękna ścieżka na poobiedni spacerek. Przed Ururu stało potężne zadanie przekonania napotkanej panienki, że nie trafiła na typa spod ciemnej gwiazdy.
— Czy panienka się dobrze czuje? — Spytał ponownie z nutką troski w głosie.