12.08.2023, 16:58 ✶
Gdy wspomniał o eliksirze na rany natychmiast podeszła do jednej szafki, z której wyciągnęła mały flakonik. Podała mu i nie prosiła nawet o pieniądze. Sama mogła dla siebie zgarniać określoną liczbę eliksirów, a wiedziała, że jej się raczej nie przydadzą. Wiodła spokojne życie bez jakichkolwiek turbulencji i niebezpieczeństw.
– Wiggenowy, który dałam ci wcześniej też dobrze działa i wzmacnia organizm – poinstruowała jeszcze. Pożegnała się z nim i życzyła bezpiecznej drogi. Ururu był naprawdę zaskakującym człowiekiem i odrobinę się o niego martwiła, ponieważ jego aura nigdy nie wróżyła nic dobrego. Wróciła do swoich obowiązków i przede wszystkim do pilnowania ważnego eliksiru, który musiała doprowadzić do końca.
Koniec sesji