• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin

Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#1
13.08.2023, 01:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.03.2026, 00:41 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Peregrinus Trelawney - osiągnięcie Piszę, więc jestem
Rozliczono - Vakel Dolohov - osiągnięcie Piszę, więc jestem

Wiosna 1972, 13 maja
Kiedy sny przeradzają się w koszmary

Czym jest sen? A może bardziej: czym jest śnienie? Czy to nasza wyobraźnia kreuje tam jakieś wzory, czy naprawdę wszechświat łączyłnas z jakimś strumieniem świadomości, kiedy tylko udaje nam się zamknąć oczy? Dolohov nie znał odpowiedzi na to pytanie. Poświęcił absurdalne ilości czasu na to, aby je odnaleźć. Miał wiele teorii i podejrzeń z tym związanych - wśród tego nic, co mógłby uznać za całkowity pewnik. Mógł się jedynie zastanawiać, dlaczego w te noce, które udawało mu się przesypiać, przydarzało mu się tyle rzeczy i dlaczego tak wiele z nich sprawdzało się na przestrzeni kolejnych dni. Bezsenność go wykańczała. Podsycona kłótniami z żoną i wydarzeniami związanymi z Beltane, nie pozwalała mu zmrużyć oczu, a... diabli niech ją wezmą, prędzej sam by się rzucił z okna, niż wypił cokolwiek, co próbowała wcisnąć mu Annaleigh. Nie wierzył jej już w nic. Nie wierzył w ten układ, który sobie razem utkali, nie wierzył też w to, że wciąż był dla niej wygodną opcją. Wreszcie, po całej nocy przerzucania się z boku na bok, po dniu pełnym klientów, po kilku wypitych kawach, od których szumiało mu w głowie, po połowie kolejnej nocy spędzonej na kartkowaniu jakiejś książki i udawaniu, że ma siłę cokolwiek przeczytać, Dolohov zasnął na biurku w swoim gabinecie. W królestwie snu, w którym splatały się najwyraźniej rzeczywistość i jego wybujała wyobraźnia, umysł jasnowidza dryfował po tym, co próbował pokazać mu jego dar. Widział enigmatyczne krajobrazy, ten sen rozwijał się jak żywe płótno, jak gobelin z wyszytymi nań wzorami. To był sen pełen kolorów, żywszych i pełniejszych niż te, które oferowała mu jawa. Wśród ich symfonii, Dolohov dostrzegał symbole - wyłaniały się jak konstelacje na nocnym niebie, a wśród tych gwiazd była też ona - Annaleigh, wielka jak księżyc, promienna i pełna wschodziła w sercu jego snu i rzucała srebrną poświatę na wszystkie wizje, jakie stworzyła jego głowa. Wiedział, że każda z tych gwiazd była jakąś tajemnicą czekającą na odkrycie - próbował łapać je rękoma, ale ona mu na to nie pozwalała - mógł jedynie krążyć ścieżkami rozciągającymi się przez tereny tego snu i łowić strzępki tej opowieści. Powietrze wokół niego było ciężkie, chociaż nogi niosły go przez otwarte przestrzenie i leśne tereny. A może po prostu oddychało mu się źle, bo nie do końca potrafił rozgryźć tę zawiłą narrację?

Obudził się rano. Był wciąż zmęczony. Nie mógł wyrzucić z głowy niczego, co tam zobaczył. Pierwszym odruchem było spisanie tego w swoim dzienniku. Zawahał się w momencie, w którym określił dzisiejszą noc jako pełną koszmarów, bo nie chciał, aby ktokolwiek dowiedział się o tym jak bardzo to wszystko przeżył. Ostatecznie koszmary z dziennika wykreślił, a niespokojną noc określił mianem „pełnej niekomfortowych wizji”. Kiedy Peregrinus przyszedł do pracy, Vakel siedział wciąż przy swoim biurku. Wstał od niego tylko po to, żeby przynieść sobie więcej papieru i kopert. Pisał listy. Ich całkiem pokaźny stos leżał już w rogu blatu, każdy z nich zaadresowany do kogoś z nazwiskiem „Lestrange”. Z roztrzepanymi włosami, blady, nieułożony, z wygniecionymi mankietami, w tym samym garniturze i koszuli co wczoraj, wyglądał zupełnie jak nie on - bo nieidealnie, chociaż bycie idealnym było czymś wręcz wpisanym w jego jestestwo, a jednocześnie zupełnie jak Dolohov, bo pogrążony w rozmyślaniach i skupiony na pracy zapomniał o bożym świecie i zapomniał się przywitać.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (3159), Vakel Dolohov (4152)




Wiadomości w tym wątku
Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 13.08.2023, 01:43
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 26.09.2023, 13:29
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 26.09.2023, 22:16
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 19.10.2023, 23:21
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 20.10.2023, 12:21
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 22.10.2023, 15:00
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 22.10.2023, 23:42
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 29.12.2023, 17:34
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 03.01.2024, 02:16
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 21.03.2024, 23:10
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 11.04.2024, 22:17
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 18.04.2024, 18:13
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 05.05.2024, 00:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa