Pączek przyniósł ze sobą wielki karton, który ledwie mieścił się w oknie pokoju Brenny. W środku znajdował się tort, wielki, kolorowy, wyglądający jak tęcza. Zaczynał śpiewać życzenia urodzinowe, kiedy Longbottom otworzyła opakowanie. Nie przestawał śpiewać do momentu, w którym nie ukroiła kawałka.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZGO!!!!!!
Londyn 26.05.72, wczesny poranek, praktycznie o wschodzie słońca
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZGO!!!!!!
Buziaki, kochamy Cię Brenn
Norka i Mabel