14.08.2023, 23:48 ✶
Daisy posłała Martinowi przyjazny uśmiech. Och, uwielbiała się widzieć w roli eksperta, nawet jeśli ekspertem była słabym. Tym razem jednak, żeby być zupełnie uczciwym, nie musiała nawet nawijać specjalnie swojemu towarzyszowi makaronu na uszy. Może nie znała się na wszystkich technikaliach, ale coś tam o aparatach i o robieniu zdjęć wiedziała.
- Są mniejsze. Smuklejsze. Mają skórzaną rękojeść z imiennym grawerem i metalicznie srebrne przyciski – zaczęła wyjaśniać melodyjnym głosem. – Blokada obiektywu jest skórzana. No i… podobno obiektywy Leica są najlepsze. W ogóle, to oni pierwsi wymyślili aparaty małoobrazkowe – zaznaczyła takim tonem, jakby o tym szczególe przypomniała sobie dopiero na samym końcu.
Wsunęła się za Crouchem do sklepu. Zamrugała gwałtownie, gdy fruwający aparat zrobił im zdjęcie. A potem ukucnęła i podniosła polaroida z ziemi. Skrzywiła się, spoglądając na miny, które na nim zrobili.
- Meh, zobacz zdjęcie jest zrobione pod światło. Dlatego mamy na nim takie ciemne twarze – rzuciła, wzdychając przy okazji ciężko. – Ja na twoim miejscu wzięłabym taki aparat, dzięki któremu sama będę wiedziała, który moment chcę uchwycić.
Oparła się plecami o blat, spoglądając na Martina z ukosa.
- A pomyślałeś o tym, jakie właściwie zdjęcia chciałbyś robić? – zapytała. – Portrety? Krajobrazy? Detal? Tłum ludzi? Chciałbyś uchwycić ruch? Spadanie? A może jednak nie? Może jednak wolałbyś robić bardziej statyczne zdjęcia?
Odepchnęła się rękami od blatu i sięgnęła po jeden z modeli Pentaconu.
- Ten jest dobry dla początkujących. Średnia półka cenowa. Ale nie łapie ostrości jak ktoś się szybko porusza. Także żadnych zdjęć jak ktoś lata na miotle – opisała. – No i jest lekki. Nie męczy ręki.
- Są mniejsze. Smuklejsze. Mają skórzaną rękojeść z imiennym grawerem i metalicznie srebrne przyciski – zaczęła wyjaśniać melodyjnym głosem. – Blokada obiektywu jest skórzana. No i… podobno obiektywy Leica są najlepsze. W ogóle, to oni pierwsi wymyślili aparaty małoobrazkowe – zaznaczyła takim tonem, jakby o tym szczególe przypomniała sobie dopiero na samym końcu.
Wsunęła się za Crouchem do sklepu. Zamrugała gwałtownie, gdy fruwający aparat zrobił im zdjęcie. A potem ukucnęła i podniosła polaroida z ziemi. Skrzywiła się, spoglądając na miny, które na nim zrobili.
- Meh, zobacz zdjęcie jest zrobione pod światło. Dlatego mamy na nim takie ciemne twarze – rzuciła, wzdychając przy okazji ciężko. – Ja na twoim miejscu wzięłabym taki aparat, dzięki któremu sama będę wiedziała, który moment chcę uchwycić.
Oparła się plecami o blat, spoglądając na Martina z ukosa.
- A pomyślałeś o tym, jakie właściwie zdjęcia chciałbyś robić? – zapytała. – Portrety? Krajobrazy? Detal? Tłum ludzi? Chciałbyś uchwycić ruch? Spadanie? A może jednak nie? Może jednak wolałbyś robić bardziej statyczne zdjęcia?
Odepchnęła się rękami od blatu i sięgnęła po jeden z modeli Pentaconu.
- Ten jest dobry dla początkujących. Średnia półka cenowa. Ale nie łapie ostrości jak ktoś się szybko porusza. Także żadnych zdjęć jak ktoś lata na miotle – opisała. – No i jest lekki. Nie męczy ręki.