• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[zima 1967] You're only as young as you choose to be

[zima 1967] You're only as young as you choose to be
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#4
21.08.2023, 20:20  ✶  

Gdyby był odkrywcą i miał znaleźć święty graal relacji międzyludzkich, za który była postrzegana miłość, to byłby skłonny go pogrzebać głęboko pod własną powierzchownością. Nie potrafił przewidzieć tego, gdzie będzie za rok albo dwa i czy w tym w czasie będzie poszukiwać bliskości w połączeniu z rozkoszą, jakie może zapewnić obcowanie z przystojnym i intrygującym go kochankiem.

Pragnął zagarnąć całą uwagę blondyna dla siebie do samego rana, odwdzięczając się tym samym. Przekraczał granicę własnego egocentryzmu, dbając o potrzeby drugiego człowieka w swoim rozumieniu. Wzajemna przyjemność była głównym wyznacznikiem. Potrafił również zadbać o ducha odpowiednim słowem lub najmniejszym gestem. Zwłaszcza u osób, które na to zasługiwały, wyróżniających się na tle wszystkich jego dotychczasowych przygodnych związków. Wyjątkowość była takim właśnie wyznacznikiem.

Łącząca ich relacja była zdrowa w odczuciu Philipa. Ilekroć ich drogi krzyżowały się raz za razem towarzyszył temu pożądany komfort. Wynikał z posiadania pewności co do tego, że kochanek nie zdradzi światu natury ich relacji. Nie musiał obawiać się swojego udziału w głośnym skandalu, zniszczenia swojej nienagannej reputacji i upadku spektakularnej kariery sportowej z powodu własnych preferencji. Nie chciał przekonać się w najbardziej dotkliwy dla siebie sposób, że pokładana ufność w tym mężczyźnie była wyłącznie złudzeniem. Sam podłożyłby się niczym na tacy i sam musiałby opanować kryzys, przekonując wszystkich co do nieprawdziwości tych zarzutów o niemoralne prowadzenie się z drugim mężczyzną.

Zima była taką porą roku, w której tęsknił za ciepłem słońca w letni dzień i za morską tonią, w której można było poszukać ukojenia przed lejącym się z nieba żarem. Jasny błękit oczu blondyna przywodził mu właśnie na myśl bezkresne morze, w którym byłby gotów utonąć na własne życzenie. Niejednokrotnie bawił się ludźmi, których porzucał po pierwszej i ostatniej nocy, nie pamiętając nawet imion. Twarze wszystkich dotychczasowych kochanków rozmywały się bladym świtem.

Wszystkie drogi prowadziły ich do wspólnej sypialni, po której przekroczeniu progu odkrywał własną ekscytację z tego spotkania, tego co mogło przynieść i poszukiwanych nowych doświadczeń, które mogli razem przeżyć. Znajomość własnych ciał uprzyjemniała każdą z tych schadzek. Zręczne dłonie, potrafiące z łatwością pochwycić ruchliwą, uskrzydloną piłeczkę, zdawały się znać każdy centymetr jasnej skóry młodszego mężczyzny i każdą krzywiznę jego ciała. Pozostawał w pełni odsłonięty przed Laurentem, nie dostawszy żadnego powodu do samoobrony. Nie musiał być ukrywającym się przed światem tchórzem. Nie tutaj.

— Nie pomieścilibyśmy tutaj tych wszystkich ludzi, którzy chcieliby patrzeć na Ciebie. Nie byliby jedyni, którzy próbowaliby się tutaj dostać. Dlatego nie moglibyśmy ich wpuścić do środka. — Wytłumaczył mu ze spokojem w głosie. Gdyby naprawdę za tymi drzwiami czaili się ci wszyscy ludzie to otwarcie ich zapoczątkowało prawdziwą reakcję łańcuchową, nad którą straciliby kontrolę. Podobnie jak nad własną prywatnością, której musieli skrzętnie pilnować.

— Nie jest to coś, na co mam ochotę w tym momencie. Tu mi bardzo dobrze. — Wymruczał po raz kolejny w odpowiedzi. Mając świadomość, że nikt ani nic go nie goni, nie zamierzał się stąd ruszać przez najbliższe godziny, póki te należały tylko do nich. Unosząc powieki, skupił roześmiane spojrzenie na spoglądającego na niego góry kochanka, opierającego się o jego klatkę piersiową. Otoczył ramionami jego kark. Uśmiechnął się promiennie, słysząc to wyznanie niepoprawnego romantyka. Szczere, w które podczas wsłuchiwania się w przyjemny dla ucha głos kochanka, aż chciało się uwierzyć i doświadczyć jego spełnienia. Nie zamierzał w żaden sposób potępić tego mężczyzny za jego własne marzenia, które zostaną jak zawsze zweryfikowane przez brutalne życie. Byłby do tego zdolny, gdyby kogoś lubił znacznie mniej i doszedł do wniosku, że taka osoba posuwa się za daleko w swoich mrzonkach.

— Naprawdę o tym marzysz? Musisz w takim razie dotrzymać słowa. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie uznał... że z pewnymi rzeczami nie trzeba czekać na to kiedyś. Możemy wyruszyć na długą, nawet kilkudniową przejażdżkę konną. Nad ostatnim punktem możemy pomyśleć — Wyraził swoje zainteresowanie snutymi przez tego mężczyznę marzeniami, zobowiązując go niejako do przekucia ich w plany na czas ich następnego spotkania. Tym razem zaplanowanego. To byłaby jedna z tych okazji, które Laurent powinien wykorzystać. Nie mówił też nie najprzyjemniejszemu elementowi. Kimże byłby aby odmawiać diabelskim podszeptom? Zwłaszcza wypowiadanym tak słodkim głosem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4425), Philip Nott (2527)




Wiadomości w tym wątku
[zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Laurent Prewett - 20.08.2023, 15:26
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Philip Nott - 21.08.2023, 12:21
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 13:26
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Philip Nott - 21.08.2023, 20:20
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 23:33
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Philip Nott - 22.08.2023, 12:34
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 13:47
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Philip Nott - 22.08.2023, 23:05
RE: [zima 1967] You're only as young as you choose to be - przez Laurent Prewett - 23.08.2023, 10:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa