• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella

[2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#5
21.08.2023, 23:05  ✶  

Przynajmniej teraz mieli jasność co do jednego - musieli porozmawiać. Obopólna zgoda była już jakimś sukcesem jakby się uprzeć. Szkoda tylko, że był najprostszym jaki zapewne uda im się wypracować tego popołudnia... o ile uda się coś wypracować. Stanleyowi właśnie na tym zależało. W końcu gdyby tak nie było to by tutaj nie przyszedł, zacząłby pewnie ignorować wiadomości od Stelli, uznałby ją za martwą czy nieistniejącą dla siebie.

Borgin nie wiedział o jej talencie, bo tak należało rozpatrywać te umiejętności, a to tylko świadczyło, że wszystko co mówił czy okazywał Avery, było jak najbardziej szczere i nie wymuszone. "To" - jak mieli w zwyczaju określać to co między nimi było, jeszcze jakiś czas temu - przyszło samo, bez żadnej dodatkowej pomocy. I w sumie nie było potrzebne nigdy bo najpierw on się zakręcił, a potem jak się okazało, ona również. Może i z tym darem byłoby szybciej ale tak, to chociaż było bez żadnych oszustw i w zgodzie z samymi sobą.

Słysząc odpowiedź na pierwsze pytanie, nie odpowiedział. Wolał poczekać, aż usłyszy odpowiedź na drugą część i wtedy będą mogli porozmawiać. Wyprostował się kiedy do jego uszu dotarło jedno słowo - "wila". Zdawał sobie sprawę jak to działa, czytał o tym kiedyś w jakiejś z książek. Ta odpowiedź zamiast go uspokoić to spowodowała kolejne trzęsienie ziemi. No proszę, na mnie też to wykorzystywałaś? Zastanawiał się, próbując sobie przypomnieć wszystkie spotkania. Zupełnie jakby starał się je przefiltrować pod względem takich zachowań. Gdyby tylko patrzyła na niego, zamiast na swoje ciekawe stopy, mogłaby dostrzec powiekę, która nerwowo drgała.

Nie miał pojęcia czy Stella miała w domu popielniczki. Musiał więc improwizować, a kubek idealnie spisywał się do tejże roli. Z jednej strony niby każdy miał w swoim domu jakaś popielniczkę lub coś co mogło za nią służyć, z drugiej strony, nie miał teraz ani czasu ani chęci aby szukać takiego przedmiotu. Została druga część do skonfrontowania.

Powrócił bo nie było już odwrotu. Rana została rozdarta, więc trzeba było ją zasklepić... albo chociaż spróbować. I znowu stało się to samo - odpowiedź wcale go nie uspokoiła. Dobrze, że miał tego papierosa w dłoni, przynajmniej nie świerzbiły go ręce aby coś zrobić. Nie to żeby uderzył Avery - nigdy by tego nie zrobił - ale posłać coś z impetem o podłogę to już jak najbardziej. Nie przerywał jej kiedy mówiła, pozwolił kontynuować bez zbędnego rozpraszania. Jedynie zaciągał dym do płuc aby po chwili się go pozbyć i tak w kółko przez dobrą minutę. Nastała głucha cisza, znowu.

Wyrzucił nikotynowego przyjaciela do pojemnika, a następnie sięgnął po kolejnego - Wróćmy na chwilę do pierwszego pytania - zaproponował, chociaż tak naprawdę ustalił to z samym sobą - Jedna... Bardzo ważna kwestia... - skierował dłoń z papierosem w kierunku Stelli - Czy Ty... Kiedykolwiek... Użyłaś swojego daru... Talentu na mnie? - przełknął ciężej ślinę - Aby cokolwiek zrobić... Cokolwiek zyskać, ugrać - przejechał językiem po spierzchniętych ustach. Czuł jak zasycha mu powoli w gardle. Nigdy by o coś takiego nie oskarżył Avery... Ale skoro na jaw wyszły pewne fakty, wolał się upewnić, że nie został zaślepiony i nie był aż tak głupi aby nic nie zobaczyć przez te wszystkie lata. Zaczął się obawiać, że od pierwszego, pamiętnego, spotkania był zauroczony jej umiejętnościami, niż jej osobą.

Teraz nadszedł czas na trudniejszą część. Przepracowywał sobie w głowie słowa, które przed chwilą usłyszał - Pocałował Cię, a Ty po prostu się temu poddałaś zamiast zareagować? Zrobić cokolwiek? - dopytał jakby chciał sprostować całą sprawę, próbując znaleźć winnego tej sytuacji. Jak tak się zastanawiał w tej chwili to doszedł do jednego wniosku - Azkaban i tak miał już na karku. Wraz z postępem śledztwa na wierzch wychodziłyby nowe faktu o dokonaniach Stanley czy jak kto wolał jego Śmierciożerczego alter ego - Vulturisa, który dużo przeskrobał. Nekromancja, czarna magia, morderstwa, napady, zastraszanie, udział w zorganizowanej organizacji terrorystycznej... Trochę tego było, a to był dopiero początek listy. Jedno zabójstwo, w tę, czy we wte, nie robiłoby żadnej różnicy - wyrok już znał i był o nim święcie przekonany. Żaden prawnik by go z tego nie wybronił, co sugerowało, że zasługuje tylko i wyłącznie na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Zastanawiał się tylko kogo powinien zabić - Theona czy Stelle, a może ich dwójkę?

Szybko się jednak skarcił na tę myśl. Jak Ty w ogóle mogłeś o tym pomyśleć? Złapał się za głowę w niedowierzaniu, że mógł w ogóle na coś tak szkaradnego wpaść. Że jego rozmyślania zeszły na tak złą stronę - Stella... Jeżeli to prawda co mówisz i nic do niego wcześniej nie czułaś, niż po tym... Czymś... - przerwał na moment aby puścić głowę i zrobić znak cudzysłowia palcami - Przysięgnij, że tak było. Że to wszystko przez ten pierdolony sabat. I nic wcześniej między Wami nie było... - dodał, przykładając złożoną pięść do ust. Bał się co może usłyszeć dalej.

No oczywiście, że był w niebezpieczeństwie... Przecież Theon brał udział w zamach razem ze mną Pomyślał, oczekując na odpowiedź od Avery. Tego nie mógł jej napomknąć chociaż zaczął powoli jakoś łączyć fakty, układać to w jakąś układankę. Brakowało mu jeszcze kilkunastu, kilkudziesięciu czy nawet kilkuset części ale był na tropie. Powolnymi kroczkami do celu...



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (5964), Stella Avery (5302)




Wiadomości w tym wątku
[2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 19.08.2023, 23:59
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 20.08.2023, 17:34
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 21.08.2023, 00:45
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 21.08.2023, 09:39
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 21.08.2023, 23:05
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 22.08.2023, 20:10
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 23.08.2023, 07:29
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 23.08.2023, 09:40
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 24.08.2023, 00:11
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 24.08.2023, 12:22
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 29.08.2023, 16:50
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 31.08.2023, 08:57
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 02.09.2023, 23:23
RE: [2 maja 1972, mieszkanie Stelli] Chyba powinniśmy porozmawiać || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 03.09.2023, 23:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa