• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy...

[ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy...
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#8
25.08.2023, 20:55  ✶  
Walczył z chęcią porwania jej w swoje ramiona, wyszeptania jej jak bardzo jest mu droga i składania na jej twarzy pocałunków połączonych z rozgorączkowanymi obietnicami, że nigdy jej nie opuści. A przecież musiał zachować powagę; ten jeden jedyny raz powstrzymać się od wyrażania swych uczuć dotykiem (który wszakże był jego językiem miłości), a skupić się na słowach, dobierać je w sposób ostrożny i wyważony, aby nie przekreślić jednym zdaniem tego, co udało im się stworzyć. Nie chciał jej stracić, nie Vespery, która zdawała się rozumieć go bez słów, dyskretnie odnajdując jego dłoń w ciemności teatralnej loży, gdy czuł, że zaraz się rozsypie, której uśmiech był jak promienie słońca przebijające się przez gęste popielate chmury, której zapach sprawiał, że kręciło mu się w głowie, zaś sama jej bliskość stanowiła remedium dla bezsenności. Iskra pożądania, jaka rozbłysła pomiędzy nimi tamtej kwietniowej nocy, przemieniła się w ogień przywiązania, pożogę tęsknoty i płomień troski.
— Cieszę się, że tego nie zrobiłaś — wyznał, czując jak wzruszenie ściska go za gardło. Nie czuł się na siłach, aby opowiadać jej o swoim poprzednim małżeństwie i prawdziwym powodzie jego rozpadku, o ciąży, która zamiast być spoiwem dla jego związku (wprawdzie aranżowanego przez ojców), stała się powodem, dla którego wraz z byłą żoną oddalili się od siebie. Ale Vespera była inna, potrafiła rozmawiać z nim o swoich uczuciach, mówić bezpośrednio o tym, co ją dotyka lub przeraża, nie wydawała mu rozkazów, nie traktowała kontaktów z nim niczym największego zła, nie wzdrygała się kiedy wyciągał ku niej dłoń, ani nie odwracała się plecami, gdy opadły uniesienia - wszystko to stanowiły całkiem dobre podwaliny do budowania poważniejszej relacji — Vespero, nie stracisz mnie przez to, że będziemy mieli dziecko! Wręcz przeciwnie, obawiam się, że teraz się ode mnie tak łatwo nie uwolnisz — pozwolił sobie na drobny żart, mając nadzieję, że w ten sposób rozładuje napiętą astmosferę. Zaraz jednak spoważniał — Nie mogę cię zapewnić, że będziesz dobrą żoną i matką, tak samo jak nie mogę obiecać, że będę wzorowym mężem i ojcem. Takie rzeczy zawsze wychodzą z czasem. Mogę jednak ci zagwarantować, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tak właśnie się stało. Będziemy próbować, prawda? Sama ta rozmowa jest dowodem na to, że się staramy. Nie musisz podejmować trudnych decyzji, wystarczy jedynie, że powiesz mi, jak się z tym wszystkim czujesz.
Powiódł wzrokiem za jej dłonią, a jego serce gwałtownie przyśpieszyło. Dziecko. Gdzieś tam w środku Vespery, małe, bezbronne, wielkości główki od szpilki (należy wybaczyć mu to błędne rozumowanie, gdyż był uzdrowicielem dla duszy, nie ciała, zaś na zajęcia poświęcone rozwojowi ludzkiego płodu zaspał i wyniósł z nich przede wszystkim pióro kolegi); krew z jego krwi, dziedzic lub dziedziczka Blacków, jedna z najważniejszych osób w jego życiu, a przecież jeszcze się nie urodziła. Podchodził do tej sytuacji z większym spokojem, dlatego, że był szczęśliwy. Jego nie dotyczyła część obaw Vespery, nie musiał martwić się dodatkowymi centymetrami w talii, rozpaczać nad możliwymi rozstępami, cierpieć z powodu mdłości, opuchniętych stóp i nabrzmiałych piersi. Ale chciał być przy niej, wspierać ją w tym trudnym, a zarazem wyjątkowym okresie, stać się jej oparciem. Obiecał sobie, że jej nie zawiedzie.
— Ależ skarbie… — zwrócił się do niej czule, lecz nie potrafił pozbyć się pełnego ulgi uśmiechu, jaki zamajaczył na jego wargach. Odgarnął niesforny kosmyk jej ciemnych włosów, który następnie założył za jej ucho, po czym delikatnie pocałował ją w czoło — Od dwóch tygodni trzymam w szufladzie pierścionek. Chciałem ci się oświadczyć w przyszłości, kiedy już byłbym pewien, że chcesz tego samego. Pojawienie się dziecka niczego nie zmienia w kwestii moich uczuć względem ciebie, a jedynie przyśpiesza bieg wydarzeń.
Z ulgą, ale i ogromną wdzięcznością przyjął jej deklarację opieki. Wprawdzie leki zwalniały postęp choroby i mogło okazać się, że do końca swych dni pozostanie w miarę sprawy, a z kolei ich dziecko nie odziedziczy po nim tej paskudnej dolegliwości, lecz niezwykle przyjemną była myśl, że Vespera akceptuje go bez względu na jego ułomności. I kiedy już myślał, że wszystko jakoś się ułoży, ona podniosła rękaw sukienki.
Nie tego się spodziewał, kiedy wspominała o sekretach.
Musiał wyglądać idiotycznie, bowiem złapał się na tym, że wpatruje się w tatuaż z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi wargami. Przełknął nerwowo ślinę i chwycił ją za nadgarstek, łagodnie, ale stanowczo, po czym zatoczył kciukiem kręgi wokół głowy węża, jakby chciał się upewnić, że wzór jest prawdziwy.
— Co to jest? Co to oznacza? — zapytał nieco skonsternowany. Perseus bowiem nie mieszał się w politykę, nie popierał wartości wyznawanych przez Czarnego Pana, zaś czaszka i wąż niewiele mu mówiły. Wiedział jedynie, że to coś złowrogiego, skoro Vespera przez tak długi czas ukrywała go przed nim, najprawdopodobniej za pomocą nieznanego mu zaklęcia. Przecież tyle razy widział ją nagą…


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Perseus Black (3604), Vespera Rookwood (3371)




Wiadomości w tym wątku
[ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:29
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:47
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:52
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:52
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:53
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:53
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:54
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:55
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:55
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:56
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:56
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:57
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:57
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 20:57
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Vespera Rookwood - 25.08.2023, 20:58
RE: [ Mieszkanie Perseusa ] Chwila prawdy... - przez Perseus Black - 25.08.2023, 22:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa