25.08.2023, 20:57 ✶
Mogła mu składać niezliczone obietnice, że będzie na siebie uważać - wierzyłby w nie i wierzyłby również w nią, jednak to nie sprawiłoby, że martwiłby się o nią mniej. Nadal drżałby ze strachu za każdym razem, gdy przekraczałaby próg jego - ich - mieszkania odziana w czarną szatę. Co jeśli trafi na lepszego od siebie aurora? Co jeśli zostanie schwytana i trafi do zimnej celi w Azkabanie, otoczona zewsząd wygłodniałymi dementorami, obdzierającymi ją ze szczęścia, spychając ją tym samym w objęcia delirium. Była to katastroficzna wizja, lecz Perseus nie umiał się jej wyzbyć. Cóż, w pewnym sensie dramat był nieodzowną częścią jego egzystencji.
Wzdrygnął się, gdy zobaczył w jej dłoniach różdżkę.
— Nie — zaprotestował ostrzej, niż początkowo planował — Nie chcę zapominać. Niewiedza byłaby jeszcze gorsza. Gdyby.. on znów gdzieś uderzył, a ja nie wiedziałbym co się z tobą w tym czasie dzieje, to czarne scenariusze zjadałaby mnie od środka. Poza tym, mogę cię w ten sposób chronić. Dać alibi, ukryć, cokolwiek, gdyby sprawy obrały niekorzystny obrót.
Pomyślał, że to dobrze, że ojciec Vespery pracuje jako auror; dzięki temu będzie mogła liczyć na jego wsparcie w razie, gdyby powinęła jej się noga. Zbyt wiele spadło na jego barki, by jego umysł był w stanie połączyć kropki, zresztą zbyt słabo znał Chestera Rookwooda, by poznać jego opinie. Sądził, że przynależność do śmierciożerców jest efektem niekorzystnego wpływu jednego z jej byłych mężów.
— Nie jesteś głodna? Może masz ochotę na herbatę? Och, a co powiesz na kąpiel? — zasypywał ją pytaniami, tym samym dając jej jasno do zrozumienia, że dla niego temat usuwania pamięci jest skończony.
Wzdrygnął się, gdy zobaczył w jej dłoniach różdżkę.
— Nie — zaprotestował ostrzej, niż początkowo planował — Nie chcę zapominać. Niewiedza byłaby jeszcze gorsza. Gdyby.. on znów gdzieś uderzył, a ja nie wiedziałbym co się z tobą w tym czasie dzieje, to czarne scenariusze zjadałaby mnie od środka. Poza tym, mogę cię w ten sposób chronić. Dać alibi, ukryć, cokolwiek, gdyby sprawy obrały niekorzystny obrót.
Pomyślał, że to dobrze, że ojciec Vespery pracuje jako auror; dzięki temu będzie mogła liczyć na jego wsparcie w razie, gdyby powinęła jej się noga. Zbyt wiele spadło na jego barki, by jego umysł był w stanie połączyć kropki, zresztą zbyt słabo znał Chestera Rookwooda, by poznać jego opinie. Sądził, że przynależność do śmierciożerców jest efektem niekorzystnego wpływu jednego z jej byłych mężów.
— Nie jesteś głodna? Może masz ochotę na herbatę? Och, a co powiesz na kąpiel? — zasypywał ją pytaniami, tym samym dając jej jasno do zrozumienia, że dla niego temat usuwania pamięci jest skończony.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory