• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[20 Maj 1972] How many secrets can you keep?

[20 Maj 1972] How many secrets can you keep?
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
26.08.2023, 22:52  ✶  

Laurent potrafił czytać z ludzi. Było w tym coś z talentu, chyba dlatego wróżbiarka w Hogwarcie wychwyciła jego wrażliwość i zdolność do kontaktowania się z duszami z Limbo - coś, o czym wiedziało naprawdę malutkie grono jego znajomych. Dopóki nie było takiej konieczności nie wspominał o tym, nie lubił tego robić, bał się, zawsze wszystko przy wywoływaniu duchów mogło pójść nie tak, a on bał się bardzo wielu rzeczy. Najbardziej jednak bał się bólu. I był to ból głównie ten fizyczny, ale przecież nikt nie chciał też, żeby bolało serce. Żeby ciernie się w nie wciskały, kiedy za każdym razem uderzało. Raz po raz tu-dum. Philip tak samo nie chciał, żeby cokolwiek go bolało. Potrafił znieść uderzenie podczas treningu, tłuczek na meczu, być może mógł przyjść pięść na klatę i stałby dalej - Laurent tego akurat nie wiedział i na bogów - przekonywać się nie chciał. Chyba mdlałby jak niewiasta, jakby był świadkiem jakiegoś mordobicia. Wystarczy już, że przed takimi chował się po kątach w Hogwarcie jak przystało na zwykłego padalca krążącego wśród rasowych węży. Zabieg, który oferowałeś, nie miał być więc przyjemny i nie miał być prosty. Złapanie serca dłonią, trzeba było przycisnąć. To na pewno bolało. Widziałeś to w twarzy Philipa, że boli zdecydowanie. A to dopiero początek operacji. Ciernie, jakie w jego serce się wbiły, należało usunąć. Czasem trzeba nacisnąć mocniej, żeby ten wyszedł, bo nie każdy można złapać, wyrwać i koniec. Po operacji. Mógł nie dać sobie pomóc. Mógł chcieć poradzić sobie samemu, ale chyba wtedy go tutaj nie było. Nadal ciekawiło cię, czego oczekiwał i czego się spodziewał. Byłeś zawsze dla niego słodki, dobry, nie było żadnego powodu, żeby się z nim sprzeczać czy nie zgadzać, bo wasza relacja trzymała się z dala od personaliów, które dyktowałyby o codziennym życiu. Magiczne słowa: kim jestem, żeby mówić mu, jak ma żyć? Obaj się tego trzymaliście. To działało. W biznesie było co innego. To było w końcu nic, tylko biznesy, pieniądze, tam trzeba było mieć stanowczość i pokazywać pazur. Nie brakowało ci go. I chyba pora, żeby przypomnieć o tym Philipowi. A może w zasadzie na to liczył? Nie... jakoś w to wątpiłeś. Ku własnemu zasmuceniu w to wątpiłeś. Bardziej prawdopodobne było to, że szukał po prostu pocieszenia w ramionach kochanka.

Jeśli zaś Philip myślał, że tego pocieszenia dzisiaj nie znajdzie, to myślał źle. Znalazłby, gdyby tego chciał. Tylko może to, co wprawiało go w takie wątpliwości

- Jeden mermotek wiosny nie czyni. - I choć było to popularne powiedzonko, choć niby wszyscy o tym wiedzieli, to jakoś łatwo było o tym zapomnieć. - Może się wydawać, że ta jedna kobieta zaczęła coś i ona wszystko zakończy, ale to nieprawda. Znając ciebie potraktowałeś ją i tak wystarczającą dawką ognia. - Pomińmy nawet w jakim momencie, bo przecież Laurent doskonale wiedział, że Philip potrafił być wręcz momentami obleśny wobec kobiet, z jakiegoś powodu, i naprawdę ograniczać je do roli seks-zabawek. Nie to, że samego siebie miał za kogoś więcej, ale gdyby wobec niego był taki paskudny, jak czasami potrafił być wobec panienek, to tak jak od nich czasem, tak i od niego zapracowałby na plaskacza. Może i nie miał wiele szacunku ani w oczach społeczeństwa, ani samego siebie, ale COŚ tam jednak posiadał. Nawet nie podejrzewał, jak to wyglądało w rzeczywistości i jak upokarzające było. Szczególnie dla kogoś o tak delikatnym poczuciu własnej wartości jak Philip. Bo tak też Laurent uważał - że ego Philipa było po prostu delikatne, bo wzniesione na fundamentach potrzeby udowadniania samemu sobie, że jest najlepszy. I przekonywał siebie tak długo, albo ktoś go przekonywał, że tak oto powstał. Wystarczyło jednak rzucić kamieniem... i zaczynała się lawina. Laurent odetchnął. Doprawdy, mężczyźni byli jak dzieci... Trzeba było im pomagać, prowadzić ich w zagmatwaniu emocji, inaczej się budzili. Nie bez powodu mówiono, że mężczyzna to głowa, a kobieta szyja domu, czy też rodziny. Święta prawda. - Przejdziesz się ze mną kawałeczek, zanim pójdziesz? - Podniósł się z fotela i poszedł wzdłuż tarasu, wchodząc za róg domu - do ogrodu. Tam, gdzie kołysały się kwiaty, krzewy i rośliny. Wyciągniętą różdżką zbierał po drodze pojedyncze kwiaty, by magią transmutacji, którą miał opanowaną bardzo dobrze, spleść je w jednej chwili w piękny wieniec. Obrócił się do Philipa z uśmiechem i wyciągnął do niego twór pełen kwiatów, z małymi słonecznikami, które były ulubionymi kwiatami Laurenta. I jeśli Philip nie protestował do Laurent włożył mu ten wieniec na głowę.

- Proszę bardzo, Philipie. Co prawda już daleko po Beltane i brakuje mi tu słupa, żebyś mógł się popisywać, ale przynajmniej nie jestem żadnym pająkiem. Przynajmniej ostatnim razem, kiedy sprawdzałem, nim nie byłem. - Więc się uśmiechnij chociaż trochę. I mimo to, że Laurent sam się uśmiechał i był to uśmiech ciepły i pełen sympatii wobec Philipa, to tkwiła w jego uśmiechu kropla smutku i zmęczenia. - Masz jeszcze dużo czasu na wszystko, Philipie. Więc daj go sobie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (4909), Philip Nott (3550)




Wiadomości w tym wątku
[20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Philip Nott - 23.08.2023, 20:56
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Laurent Prewett - 23.08.2023, 23:29
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Philip Nott - 24.08.2023, 22:07
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Laurent Prewett - 24.08.2023, 23:31
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Philip Nott - 25.08.2023, 20:10
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Laurent Prewett - 25.08.2023, 22:28
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Philip Nott - 26.08.2023, 16:42
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 18:52
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Philip Nott - 26.08.2023, 22:11
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 22:52
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Philip Nott - 27.08.2023, 11:15
RE: [20 Maj 1972] How many secrets can you keep? - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 13:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa