• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów

[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#2
27.08.2023, 12:40  ✶  

To był kolejny dzień ślęczenia nad papierami. Wróciła już do pracy, po kolejnym już w maju przymusowym zwolnieniu i teraz, znowu, nie chcieli jej od razu puszczać w teren… Może i dobrze. Jej analityczny umysł mógł się przydać tutaj, na miejscu, bo stos papierów wcale nie malał. Po Beltane zaczęły dziać się takie dziwne rzeczy, że trudno było się przez wszystko przekopać, tym bardziej, że teraz znaczna większość aurorów była jednak w terenie. I nie było komu tego robić. Jasne, nie była jedyną osobą siedzącą na dupie w biurze… Ale papierów po prostu tylko przybywało. Rąk do pracy jakoś niestety nie. Robiła więc co mogła, chociaż największe zamieszanie już zdaje się minęło i pomalutku świat wracał do normy… albo to po prostu ludzie się przyzwyczajali do nowego stanu rzeczy. Wiele się mówiło o tym, że ludzie, jako gatunek, mają niezwykłe zdolności adaptacyjne – i chyba była w tym prawda.

Siedziała w swoim pokoiku za biurkiem. Drzwi nie były zamknięte, w środku było wszystko idealnie wysprzątane i na błysk, papiery stały w równiutkich stosikach, nic nie walało się przypadkowo. Ślęczała nad jakimś wyjątkowo zagmatwanym raportem, zagmatwanym, bo jego autor bazgrał jak kura pazurem, a do tego stosował skróty myślowe, które wybijały ją z rytmu. W ten sposób właśnie zastał ją papierowy samolocik, który spadł na jej biurko, przed sam nos. Victoria westchnęła, odłożyła pióro do kałamarza i rozwinęła papierek. „Jest tu jakiś interesant, chce coś zgłosić. Masz czas, żeby go przyjąć?” – przeczytała i westchnęła znowu. Spojrzała na zegarek, potem na kupę papierów, jeszcze raz na raport, który ją tak dobijał i napisała odpowiedź. Jedno krótkie, zgrabne „Tak”, które wyleciało przez otwarte drzwi. Schowała więc ten nieszczęsny raport, uprzątnęła jeszcze to, czego uprzątać wcale nie trzeba było i była gotowa by przyjąć… ktokolwiek miał przyjść. Siedziała za biurkiem, ubrana w mundur – przepisową czarną koszulę, czarne spodnie, jej odznaka aurora leżała na biurku, tak samo jak różdżka. Włosy miała splecione w warkocz francuski, marynarka wisiała na krześle za nią. Kiedy kobieta wprowadziła Laurenta, Victoria akurat wyciągała czysty formularz, który będzie musiała wypełnić. Uniosła spojrzenie, zamrugała dwa razy… ewidentnie zdziwiona i wskazała dłonią krzesło przed biurkiem. Jedno z dwóch tak po prawdzie. A koleżankę poprosiła, by zamknęła drzwi.

- Cześć – już się przyzwyczaiła, że Laurent tak po prostu mówi i sama niewiele sobie z tego robiła, przywitała go dokładnie tak, jak każdego innego razu. Za to zlustrowała go wzrokiem. Widziała, jak zrzedła mu mina, a uśmiech po prostu spłynął, jak farba ze szkła. Coś się stało. Coś poważnego, bo inaczej by go tutaj nie było. Wyglądał… Mizernie. Znaczy mizerniej niż zwykle, co ją zmartwiło. - Ja też się cieszę – zapewniła go, bo skoro tutaj był, znaczy, że cokolwiek się stało – żył, to zaś było najważniejsze. - Chcesz coś do picia? – zaproponowała mu. Nie robiła tego często , w tym sensie, że nieczęsto proponowała napitek komuś, kogo przyjmowała, ale wyglądał tak smutno i przygnębiająco… Jeśli chciał, to po prostu wzięła do ręki różdżkę i wyczarowała filiżankę z… kawą, albo herbatą. Albo czymś tam. Jego kolejne słowa tylko wzmogły niepokój, ale i tak się do niego uśmiechnęła. Wyciągnęła pióro, by wypisać datę spotkania, godzinę (zerknęła na zegarek).

- Musisz mi podać twoją pełną godność, wybacz, formalności – wszystkie inne imiona, bla bla bla. Wypisała też swoje, jako osoby go przyjmującej. Victoria Elisabeth Lestrange, auror. Takie tam. Kiedy to mieli za sobą, uniosła spojrzenie na Laurenta. - Słucham cię. Obiecuję, że cokolwiek wydaje ci się absurdalne, zostanie wzięte na poważnie – a przynajmniej przez nią. Cholera, wlazła do Limbo przez ogień i widziała tam różne dziwne rzeczy, to co mogłoby ją zdziwić bardziej?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8551), Victoria Lestrange (6622)




Wiadomości w tym wątku
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 11:53
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 12:40
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 14:15
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 15:24
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 16:33
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 17:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 17:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 18:18
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 23:07
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 00:06
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 18:03
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 19:14
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 20:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 21:08
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 22:46
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 23:39
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 14:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 07:20
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 12:29
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 13:04
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 13:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 15:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa