Giovanni również zainteresował się klątwą skupiania na jednym temacie. Jaka zmyślna forma tortur! To mogło się zdawać zbyt dużym słowem, ale jeśli tak zmusić osobę z arachnofobią do rozmawiania o pająkach, mogłoby to być dość traumatyczne.
Również podziękował za papierosy. Kiedyś nawet chciał się nauczyć palenia, tak dla towarzystwa, ale prawie zakaszlał się na śmierć. W dodatku, z niewyjaśnionego powodu, Jonathan zaciągał się jak zawodowiec od samego początku. (Na początku też go skręcało, ale udawał twardego.)
— Bardzo chętnie zacznę od lemoniady. — Również się podniósł, by nie zostawiać przyjaciela samego w ruchu. Chłodny napój był idealny na taką okazję, a im dłużej będzie unikał alkoholu, tym lepiej. Chociaż w towarzystwie przyjaciół i tak nie musiał używać żadnych sztuczek, by się wymigać od wina.
Nobby Leach. Głośno było ostatnio o tej jednostce i to nie z dobrego powodu. Do tej pory Minister znakomicie spełniał swoje obowiązki, a złe słowa leciały ze strony nielicznych przeciwników. Ostatnio sprawa znacznie się zmieniła. Leach był na ustach wszystkich jako główny aferzysta. W mgnieniu oka dorobił się plakietki "kontrowersyjnej osobistości". A Giovanni jak zwykle węszył w tym jakiś podstęp.
Wysłuchał uważnie najnowszych plotek na ten temat.
— Posiadanie nieślubnego dziecka to najtańsza sensacja zaraz po ogłaszaniu romansu osób, które widziały się raz w życiu. Zastanawia mnie, na ile dziennikarze Proroka faktycznie grzebią mu w życiorysie, a na ile widzą w tym szansę na łatwe pieniądze. Leach przecież nie jest w stanie pozwać nikogo za te oszczerstwa, ani nawet się tłumaczyć. Biedny człowiek, nie rozumiem, czemu go to spotkało.
Giovanni również kojarzył piłkę nożną. Interesujący sport, w którym z jakiegoś powodu nie używa się w ogóle rąk.
— To najpopularniejszy sport mugoli, więc być może można mieć z tego dobre pieniądze... W dodatku sięgając do świata mugoli, znika się z radaru Ministerstwa. Ale znając Leach'a, nie wykorzystywałby swojej pozycji, by tuszować łamanie Kodeksu Tajności. To zupełnie nie w jego typie. Jest dość prostym człowiekiem i samo dorabianie sobie na boku w zakładach sportowych wydaje mi się być czymś mało prawdopodobnym w jego przypadku, a co dopiero gdyby miał faktycznie wojować z Kodeksem Tajności.
Urquart spotkał osobiście ministra kilka razy w różnych okolicznościach. Nie zostali nigdy bliższymi znajomymi, ale Giovanni popierał go na zajmowanym stanowisku. Leach zdawał się być człowiekiem ostrożnym i uczciwym. Idealny do utrzymania wszystkiego w statusie quo... co oczywiście mogło nie wystarczać w dobie rozwijających się zamieszek.