• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów

[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#4
27.08.2023, 15:24  ✶  

Przyjście akurat do niej, byłoby postrzegane dość neutralne. Jasne, znali się ze szkoły, czasami byli widywani w swoim towarzystwie na jakichś tam bankietach czy przyjęciach… no ale tyle. Dopiero gdyby kopać bardziej, głębiej… ich wspólni znajomi mogliby się bardzo zdziwić jak bardzo daleka od neutralności to była relacja. Ale Victoria mimo wszystko potrafiła odróżniać prywatę od spraw zawodowych, podkreślała to wielokrotnie, na wielu przypadkach i przykładach, ale z Laurentem żadne zawodowe sprawy ją nie łączyły. Aż do… dzisiaj najwyraźniej. Niewiele mu o pracy opowiadała, bo wiedziała, że nie lubił przemocowych tematów, a jeśli już coś mówiła, to tylko jakieś zabawne historyjki albo ciekawostki. Nic wielkiego i poważnego. On jej martwić nie chciał, ale prawdę mówiąc ona chciała być martwiona. Jakoś… Lepiej się żyło, kiedy wiedziało się, że inni mogą i chcą na tobie polegać. Człowiek czuł się wtedy potrzebny, miał w życiu jakieś miejsce… to życie miało jakieś znaczenie. Wyczarowała mu więc herbatę taką, jaką sobie zażyczył, a była w tym całkiem niezła tak się nie chwaląc, i uśmiechnęła się do niego raz jeszcze, by dodać mu trochę otuchy. Był w bezpiecznym miejscu, nic mu tutaj nie groziło. I może niełatwo było tak się zwierzać, ale ona nie była kimś, kto będzie go w jakiś sposób oceniać. Nigdy tego względem jego osoby nie robiła.

Zanotowała to, co jej opowiadał. Datę, godzinę, nazwiska, miejsca – wszystko o czym jej mówił. Nie wiedziała jeszcze do czego to będzie zmierzać, ale nie przerywała mu i notowała dzielnie – bo nigdy nie wiadomo co będzie przy sprawie potrzebne. Laurent był bardzo dokładnym i skrupulatnym człowiekiem, wszystko zapisywał też w swoim notesie, więc tym łatwiej było odtworzyć przebieg wydarzeń. A w końcu powiedział, że miał wrażenie, że był obserwowany. To ją… zaalarmowało, tknęło, poczuła jakiś taki niepokój. Zanotowała to. Prewett mówił dalej, a Victoria przestała pisać, nawet tego nie zauważyła, że się zatrzymała. Że wpatrywała się w biurko, a nie w pergamin, jego słowa docierały do niej z jednej strony, a jej umysł ruszył z kopyta. Jeszcze raz spojrzała na datę, 4 czerwca. Dwa dni temu. List od Brenny, kiedy go dostała? Dzień temu. „Dziś w nocy znowu to samo spotkało mnie. Zdążyłam, chociaż ledwo. Być może mnie pamiętał, bo tym razem postarał się bardziej - z początku nie mogłam znaleźć w tych snach ofiary” – zadźwięczało jej w głowie, przywołane z listu, jaki otrzymała od przyjaciółki. A teraz, gdy Laurent powiedział „Te same rany, które miałem we śnie, przeniosły się do rzeczywistości”, i uniosła na niego spojrzenie swoich brązowych oczu. Zapatrzyła się na niego, wyraźnie łącząc wątki. Zmarszczyła brwi, atrament rozlewał się po pergaminie, który chłonął go jak gąbka. Laurent wymówił nazwisko Brenny, a Victorię oblała fala… zimna. Przez moment wydawało jej się, że jest jej chłodniej niż normalnie, niż ciągle. Patrzyła teraz na niego, szukając miejsc, gdzie ten człowiek zostawił swoje ślady. Gdy szukał sposobów, by go zabić. Może i się bawił… ale te rany miała, przynajmniej w jej przypadku, w ostateczności doprowadzić do śmierci.

- Kurwa mać – Victoria przeklęła, coś czego w obecności Laurenta nigdy nie robiła, kiedy spojrzała co stało się z dokumentem, który zapisywała. Zaraz odłożyła pióro na bok, ale było już za późno. Ale to „kurwa mać” nie tyczyło się tylko uroczego kleksa na papierze, nie. Zaraz zresztą Laurent miał jej pełną uwagę, jak przed chwilą. W moment jej wzburzenie zniknęło zastąpione maską spokoju, albo raczej... braku emocji. - Jest szósty czerwca, czemu nic nie napisałeś wczoraj? Przecież bym cię z tym nie zostawiła samego, jasna cholera. Przecież przez ten dzień… - nie dokończyła, urwała i po prostu pokręciła głową. Ta maska, którą przywdziała przed momentem zaraz pękła pokazując jej wzburzenie, zmieszanie, niepokój… Po oklumencję sięgnęła nagle i z przyzwyczajenia, zaraz jednak przestała się nią zasłaniać. Przecież by mu pomogła. Przecież potrzebował pomocy. Widziała jaki jest przerażony. Sięgnęła dłonią do szuflady, by otworzyć ją zupełnie niedelikatnie i wyciągnęła portret pamięciowy człowieka, który atakował ludzi w ich snach. Podsunęła go Laurentowi. - To on? – zapytała w zasadzie tylko jako formalność, bo była pewna, że Prewett to potwierdzi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8551), Victoria Lestrange (6622)




Wiadomości w tym wątku
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 11:53
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 12:40
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 14:15
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 15:24
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 16:33
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 17:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 17:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 18:18
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 23:07
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 00:06
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 18:03
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 19:14
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 20:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 21:08
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 22:46
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 23:39
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 14:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 07:20
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 12:29
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 13:04
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 13:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 15:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa