Drogi Laurencie,
Proszę Cię o to, abyś tak nie robił na drugi raz. Bo zacznę wysyłać Ci bilety na mecz z rezerwacją miejsca w loży honorowej - najlepsze fotele, czerwony dywan oraz wspaniały widok na cały stadion. Do pewnych spotkań trzeba się odpowiednio przygotować. Jestem innego zdania i mogłoby Ci się spodobać.
Możesz być spokojny, nie próbowałem swoich sił w tym sporcie i nie zamierzam tego robić w najbliższej przyszłości. Szkoccy czarodzieje nawet mi wydają się szaleni. że coś takiego wymyślili. Nie powinienem o tym pisać, aczkolwiek może udało mi się sprawić, że spojrzysz nieco łaskawszym okiem na Quidditcha.
Szczęście w nieszczęściu. Domy moich sąsiadów wyglądały gorzej po starciu z tą wichurą, więc mieliśmy sporo szczęścia. Jestem skłonny też rozważyć przeprowadzkę poza Dolinę Godryka, którą odarto ze swojej sielskości i bezpieczeństwa.