• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów

[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#8
27.08.2023, 18:18  ✶  

Tu nawet nie chodziło o bieg na policję, tylko cholera jasna – mógł napisać, że potrzebuje pomocy. Mogła pomóc mu napisać zgłoszenie, mogła go zaprowadzić do aurorów, a samej nie odbierać tej sprawy, no cokolwiek. Cholera, mogła mu nawet zrobić eliksiry, jeśli takich potrzebował, robiła ich trochę po znajomości, czasami nawet dostawała za to pieniądze. I nie było nic złego w szukaniu pomocy., zwłaszcza u kogoś, kto życzy ci dobrze i ma możliwości, by pomóc. Nie wymagała przecież od niego, by wczoraj gdzieś łaził, skąd, doskonale pamiętała jak bardzo sama nie miała siły po tamtej nocy i zmuszała się, ku przerażeniu rodziny, do tego, by nie zasnąć. Dopiero eliksir nasenny przyniósł ulgę… i kolejny sen. Kolejne przerażenie, które zmusiło ją do ucieczki z domu na kilka dni. Naprawdę rozumiała to aż za dobrze. Laurent nawet nie wiedział jak dobrze trafił.

- Nie sprawiasz mi żadnych problemów – zapewniła go. I tak, zrozumiała dokładnie jego przytyk, że teraz zachowuje się zbyt emocjonalnie, że nie powinna, bo przecież jest w pracy. Rozumiała to. I gdzieś tam ją to zirytowało, że musi ją pouczać – naprawdę nie było takiej potrzeby. Wiedziała, doskonale dlaczego bliscy nie powinni się zajmować takimi sprawami. Tak samo wiedziała dlaczego jej ojca, ojca Mavelle i Florence nie dopuszczano do namiotu i ich części, kiedy pozbierano ich po Beltane. Florence później wpuszczono… kiedy zabrano stamtąd Atreusa. Wiedziała dlaczego jej ojcu kazali iść do domu po  tym, gdy na nocnym dyżurze pojawiła się w Mungu razem z Brenną. Była chyba ostatnią osobą, której Laurent musiał to tłumaczyć i całe szczęście tego nie robił, ale to wszystko zawierało się pomiędzy wierszami jego słów. Wyważonych. Może nie to miał na myśli. Ale tak właśnie to odebrała. Za to wierzyła mu i rozumiała, że chciał wyjechać na chociaż kilka dni. Ją to trafiło i ruszyło, a co dopiero jego… Ona, aurorka, powinna być odporna na takie emocje, ale tyle się w ciągu miesiąca nazbierało, że nocny zabójca był taką kropką nad „i” w jej życiu. A Laurent? Nie lubiący przemocy, zakrywający oczy, kiedy gdzieś lała się krew? Oczywiście, że bała się, że zniknie w morskich falach. Nie powiedziała tego na głos, ale oczywiście, że przebiegło jej to przez myśli.

Zaskoczyło ją, że szukał kontaktu fizycznego. Może nie powinna się dziwić… Był przecież taki wrażliwy – i w tej chwili z pewnością potrzebował oparcia. Bardziej zdziwiło ją to, że chciał dotknąć ją – Zimną. Może zapomniał jaka jest lodowata. Może nie robiło mu to teraz różnicy. Może tak bardzo tego potrzebował, a tylko ona była obok… Nie uciekła jednak i odwróciła dłonie, bo wygodniej go było złapać i odwzajemnić ten gest. Nie, nie wyczuła w tym niczego niepoprawnego, ani dwuznacznego, ani tym bardziej jednoznacznego w tym oczywistym kierunku. A gdyby wyczuła… to co by zrobiła?  Teraz jednak nie musiała się nad tym zastanawiać i po prostu chciała mu dodać otuchy, delikatnie przejeżdżając kciukami po knykciach jego palców.

- Nie robisz jej żadnych kłopotów, ona i tak nie dostanie tej sprawy – wyjaśniła mu spokojnie. - Ani ona, ani jej rodzina, wszyscy będą odsunięci, a i tak myślę, że to aurorzy będą się tym zajmować, nie BUM – tu nie chodziło o to, że wspomniała o tym, bo wiedziała o czymś zakulisowo. Albo że on o czymś wiedział, o czym nie powinien. Nie, Brenna była bezpieczna, nie zrobiła nic złego. Wręcz robiła same dobre rzeczy – i odkryła jeszcze jedną sprawę, sprzed trzech lat, która też dotyczyła próby zabójstwa we śnie. Nie zaprzeczyła, że jest zła – to było widoczne jak na dłoni. Za to uniosła spojrzenie na oczy Laurenta. Te piękne, niebieskie oczy. Takie smutne, zmartwione, przestraszone… - To ja zgłosiłam tę sprawę. To mnie próbował zabić. To mnie Brenna ratowała – powiedziała mu w końcu i głośniej odetchnęła. Strach już z niej zszedł, zrobił miejsce złości. Waleczności.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8551), Victoria Lestrange (6622)




Wiadomości w tym wątku
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 11:53
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 12:40
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 14:15
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 15:24
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 16:33
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 17:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 17:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 18:18
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 23:07
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 00:06
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 18:03
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 19:14
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 20:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 21:08
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 22:46
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 23:39
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 14:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 07:20
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 12:29
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 13:04
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 13:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 15:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa