Zapewne nie przejęłaby się jego opinią zupełnie. Nie była dla niej istotna. Liczyło się to, co myślał Czarny Pan, a wiedziała, że prędzej, czy później doceni jej zaangażowanie. Pracowała nad tym od jakiegoś czasu, spełniała wszelkie jego oczekiwania, a przy tym realizowała swoje najskrytsze marzenia. To było dla niej ważne, podążanie odpowiednią ścieżką wbrew tym, którzy wątpili w jej umiejętności. Powoli, małymi krokami zmierzała do celu, który sobie założyła.
Nie do końca odpowiadało jej miejsce kobiet w aktualnym świecie. Na całe szczęście nie wszyscy spoglądali na to w ten sposób. Byli tacy, którym nie przeszkadzała płeć, potrafili się pogodzić z tym, że i kobiety mogą być doskonałe w różnych dziedzinach. Takimi osobami starała się otaczać, tymi, którzy jej nie ograniczali. Była wdzięczna ojcu, że nigdy jej nie hamował i pozwalał realizować się w dziedzinach, w których radziła sobie wyśmienicie. Za to wszystko, co jej zapewnił była gotowa spełnić jego oczekiwania związane ze swoim zamążpójściem. Nie wierzyła w to, że mąż będzie w stanie ją zniewolić, jakikolwiek. Wiedziała, że będzie w stanie podążać za swoimi marzeniami bez względu na wszystko.
- Nie musisz się martwić o miękkie serce Oleandra. Mogę zapewnić, że nie jest tak delikatny, jak może się wydawać. - Nie miała pojęcia, co łączyła tę dwójkę, nie obchodziło ją też jakoś specjalnie. Wiedziała jednak, że Ollie jest osobą, na którą może liczyć, kiedy przychodziło do walki o słuszną sprawę. Doceniała takie znajomości.
Nie umknęło jej to, że nie odpowiedział na jej pytanie. Bardzo dobrze, nie zamierzała się tłumaczyć ze swojej nieobecności na prywatce. Miała ostatnio sporo na głowie, wiele rzeczy jej umykało, nie wszystkie celowo.
- Tak, powinnam sobie z tym poradzić, dziękuję za pomoc. - Uniosła wzrok znad koperty na swojego towarzysza. Mógł dostrzec w niej zmianę, pojawił się entuzjazm, którego nie zamierzała ukrywać. Oczy zaczęły jej błyszczeć, bo mogła zacząć planować polowanie.
Dostała to, czego chciała z grzeczności nie wyszła od razu, a po jakichś piętnastu minutach, zadowolona, że będzie mogła zacząć działać.