07.11.2022, 16:37 ✶
- Gdyby chciałby Ci pomóc, to nie trzymałby Cię tam.- Heather nie należała do naiwnych osób. Ten czarodziej musiał mieć w tym wszystkim jakiś interes. Nie potrafiła tylko stwierdzić jaki. - Zabrałby Cię do Munga, myślę, że mógł Cię tam trzymać dosyć długo, właściwie skoro był staruszkiem...- zaczęła głośno rozmyślać. - Skoro mówisz, że urodziłeś się tak dawno, to może lata temu?- sama nie do końca wierzyła w to, co mówiła. Szczególnie, kiedy wypowiadała te słowa na głos.
- Skoro tak mówisz, to może faktycznie jestem taka wyjątkowa.- odparła z uśmiechem, choć szczerze w to wątpiła. Wśród jej znajomych było bardzo wiele osób, które zachowałyby się właśnie w ten sposób. Może nie każdy miał tyle szczęścia, że mógł otaczać się takimi osobami.
- Jak to możliwe, że masz nadal dwadzieścia lat, skoro urodziłeś się tak dawno? Może on Ci coś zrobił? Nie wiem, nie znam się na tym, może nafaszerował Cię jakimiś eliksirami?- Ponownie zaczęła głośno myśleć, sama się coraz bardziej w tym wszystkim gubiła.
Zobaczyła jego reakcję, kiedy poinformowała go który mają aktualnie rok. Była coś za bardzo entuzjastyczna. Przeniósł się w czasie, a miał zmieniacz czasu? Czy właściwie zmieniaczem czasu można przenieść się aż o tyle lat do przodu? Nie chciało jej się wierzyć. - Nie czujesz się jakoś dziwnie, może jesteś wampirem? Nie wierzę w to, że dałoby się przenieść o tyle lat w czasie, bez urazy oczywiście, ale coś mi tu nie gra.- nie chciała go zniechęcać do radości, ale jej zdaniem, za wcześnie by się cieszyć.
- Nie jest artefaktem, nadal nic się nie zmieniło pod tym względem.- rzekła zgodnie z prawdą. W sumie wizyta w bibliotece nie była takim złym pomysłem. - Kilka przecznic dalej, jest magiczna biblioteka, mogę tam z Tobą podejść.- sama była ciekawa rozwiązania zagadki.
- Skoro tak mówisz, to może faktycznie jestem taka wyjątkowa.- odparła z uśmiechem, choć szczerze w to wątpiła. Wśród jej znajomych było bardzo wiele osób, które zachowałyby się właśnie w ten sposób. Może nie każdy miał tyle szczęścia, że mógł otaczać się takimi osobami.
- Jak to możliwe, że masz nadal dwadzieścia lat, skoro urodziłeś się tak dawno? Może on Ci coś zrobił? Nie wiem, nie znam się na tym, może nafaszerował Cię jakimiś eliksirami?- Ponownie zaczęła głośno myśleć, sama się coraz bardziej w tym wszystkim gubiła.
Zobaczyła jego reakcję, kiedy poinformowała go który mają aktualnie rok. Była coś za bardzo entuzjastyczna. Przeniósł się w czasie, a miał zmieniacz czasu? Czy właściwie zmieniaczem czasu można przenieść się aż o tyle lat do przodu? Nie chciało jej się wierzyć. - Nie czujesz się jakoś dziwnie, może jesteś wampirem? Nie wierzę w to, że dałoby się przenieść o tyle lat w czasie, bez urazy oczywiście, ale coś mi tu nie gra.- nie chciała go zniechęcać do radości, ale jej zdaniem, za wcześnie by się cieszyć.
- Nie jest artefaktem, nadal nic się nie zmieniło pod tym względem.- rzekła zgodnie z prawdą. W sumie wizyta w bibliotece nie była takim złym pomysłem. - Kilka przecznic dalej, jest magiczna biblioteka, mogę tam z Tobą podejść.- sama była ciekawa rozwiązania zagadki.