07.11.2022, 20:24 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2022, 20:27 przez Eden Lestrange.)
Londyn 11.03.1972
Sachy,
doskonale wiesz, że pojęcie wstydu jest mi obce, toteż grając na moim poczuciu winy nic nie ugrasz.
I nie dam sobie wmówić, że mam jakąś niechęć do dzieci. Nicholas? Aniołek. Twoje berbecie? Mają trochę genów po ojcu, co jest niestety bardzo przykre, ale poza tym do rany przyłóż. Więc widzisz, moja droga, to nie we mnie leży problem. Jego należy doszukiwać się w drugiej części mojego małżeństwa, bo do tego tanga trzeba dwojga.
Możemy się wybrać na jakieś wakacje w czerwcu, na razie jeszcze nie mam planów na ten miesiąc, więc zarezerwuję dla was tydzień. Miejsce jest mi obojętne, byle nie było zimno. W razie czego rodzina Williama ma dom letniskowy w Prowansji, więc jeśli interesują cię francuskie klimaty, możemy się tam wybrać.
A, no i najważniejsze: dam znać Elliottowi jeszcze dzisiaj. Jeśli nie skontaktuje się z tobą w ciągu kilku najbliższych dni, możesz zrobić mu najazd na biuro i powołać się na mnie.
Całusy,
E.
I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show
~♦~
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show
~♦~