07.11.2022, 20:49 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2022, 21:49 przez Faust Flitwick.)
Poznajmy się bliżej
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... ekskluzywny bal oświetlony żyrandolami, na których widnieją moje inicjały.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... różnych elementów chałupy, w której kiedyś mieszkałem z rodzicami. Dziwne. To nie tak, że się boję z nimi spotkać w domu, ba, czasem ich odwiedzam. Ciekawe, o co w tym chodzi...
♦ Amortencja pachnie mi... ale nie śmiej się, dobra? I nikomu nie mów. Butami. Takimi nowymi, skórzanymi.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... chłoszczyść. Jak bez niego żyć? Nie wiem. Ciekawe, co robią mugole, żeby wyczyścić mieszkanie.
♦ Mój patronus przyjmuje formę... trzmiela! Baaardzo puszystego.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... ściema. Co jest dość zabawne, bo mimo wszystko jest to, uh, uznana dziedzina magii. To sporo mówi o ludziach, którzy się tym trudnią - wręcz pysznią się zdolnością do wciskania innym kitu.
♦ Czarna magia? Cóż... to narzędzie jak każde inne. Bez Avady, bez Crucio i bez różdżek ludzie i tak zabijaliby się kamieniami.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... fakt, że udało mi się otworzyć nieźle prosperujące przedsiębiorstwo.
♦ Stoję po stronie... prawej od drzwi, za ladą - no, chyba że mnie akurat nie ma - wtedy po prostu zadzwoń dzwonkiem.
♦ Moje serce należy do... na pewno nie tej kwintopedy obrzidliwej, szkarady najgorszej, co mnie do tej pory nawiedza. A zerwaliśmy już tak dawno! Miesiąc po jej śmierci! Chociaż, no, widocznie nie ona ze mną. Uhh... No. Mam nadzieję, że udało mi się zmienić temat...